Za alarmem bombowym stała... 16-latka

16-letnia białostoczanka stanie przed sądem dla nieletnich za fałszywy alarm bombowy. Jest podejrzewana o to, że ze swego telefonu komórkowego wysłała na adres mailowy miejscowej komendy wojewódzkiej policji wiadomość o rzekomo podłożonych ładunkach w kilku szkołach w Bielsku Podlaskim.

pixabay

Jak poinformował zespół prasowy podlaskiej policji, w ubiegły czwartek w godzinach popołudniowych Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku dostała maila, z informacją, że w kilku bielskich placówkach oświatowych podłożone zostały ładunki wybuchowe. Autor podał imię i nazwisko, i wskazał osobę, która miała owe bomby w szkołach umieścić. Miała to zrobić 15-latka, która "dziwnie się zachowuje i obraziła się na całą klasę" i to miało ją pchnąć do takich działań.

Choć treść maila na to nie wskazywała, policja potraktowała jednak tę informację poważnie;. Ponieważ wiadomość nadeszła ok. godz. 18, skontaktowała się z dyrektorami wymienionych w informacji placówek, nie było jednak potrzeby ewentualnej ewakuacji.

Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości bez trudu ustalili adres mailowy, później numer telefonu, z którego został wysłany mail oraz adres zamieszkania, gdzie znajdował się telefon. Okazało się, że autorem wiadomości jest 16-letnia białostoczanka, która nie potrafiła logicznie wytłumaczyć swego postępowania. Z racji jej wieku sprawą zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Informując o tej sprawie, policja zwraca uwagę, że w internecie trudno o anonimowość, i przypomina, iż kodeks karny przewiduje za fałszywy alarm bombowy, gdy działanie to jest uznane za przestępstwo, do 8 lat więzienia. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo