Najbliższy tydzień zadecyduje o przyszłości Demokratów. Ceną jest wynik przyszłych wyborów

Demokraci mają tydzień aby przepchnąć przez Kongres trzy kluczowe dla nich ustawy. Jeśli im się to nie uda, to dalsze losy ich partii – zwłaszcza w kontekście przyszłorocznych wyborów – nie malują się dla amerykańskiej lewicy w różowych barwach.

Lazarovic CC0

W sobotę wieczór spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi wysłała do demokratycznych kongresmanów list, w którym ostrzegła ich, że najbliższy tydzień będzie dla nich „czasem intensywności”. W jego trakcie będą bowiem musieli przyjąć trzy kluczowe ustawy – zapewniającą dalsze finansowanie rządowi po zakończeniu roku fiskalnego (CR), ponadpartyjną ustawę o finansowaniu infrastruktury (BIF) oraz kontrowersyjną ustawę Build Back Better (BBB), która zapewni finansowanie szeregu programów socjalnych i walki z globalnym ociepleniem. Demokraci muszą to zrobić przed 30 września, a jeśli im się to nie uda, to konsekwencje dla partii i dla USA mogą być bardzo poważne.

Spór wokół limitu zadłużenia

Najważniejszą z tych ustaw jest CR. W USA ustawy budżetowe zapewniają finansowanie na działanie rządu na najbliższy rok fiskalny, który trwa od 1 października do 30 września. Rząd nie może funkcjonować na kredyt, więc jeśli negocjacje nad kolejnym budżetem się przeciągają – tak jak w tym roku – i nowy rok fiskalny rozpocznie się bez niego, to musi dokonać tzw. zamknięcia. Polega na tym, że wszystkie jego usługi, które nie są kluczowe dla przetrwania państwa – od dbałości o parki narodowe po funkcjonowanie muzeów i bibliotek – zostają wstrzymane a większość pracowników federalnych zostaje wysłana na przymusowe urlopy. Aby tego uniknąć przyjmuje się ustawy zwane CR, które zapewniają finansowanie na dotychczasowym poziomie na jakiś czas, co pozwala na działanie rządu i instytucji rządowych do czasu uchwalenia właściwego budżetu, który zwykle przyjmuje formę tzw. omnibusu, czyli zbioru ustaw budżetowych dla poszczególnych gałęzi rządu przyjmowanych jako jedna ustawa.

Normalnie przyjęcie CR jest formalnością gdyż zamknięcie rządu powoduje spory chaos i politycy obu partii wolą go uniknąć. Tym razem sytuacja jest jednak inna. Izba Reprezentantów przyjęła CR we wtorek i ta ustawa oprócz zapewnienia finansowania do 3 grudnia zawiera dodatkowe 28,6 miliarda dolarów na poradzenie sobie ze skutkami niedawnych klęsk żywiołowych oraz 6,3 miliarda na program przesiedleń uchodźców z Afganistanu. Demokraci dodali jednak do niej zapisy, które wstrzymałyby limit zadłużenia państwa. Twierdzą, że bez tego finansom publicznym grozi katastrofa.

To jednak bardzo nie podoba się Republikanom. Twierdzą, że Demokraci beztrosko wydawali publiczne pieniądze i dzięki temu będą mogli wydawać je dalej - a oni nie mają zamiaru przyłożyć do tego ręki i im na to pozwolić. CR przeszła przez Izbę po liniach partyjnych, ale jak każda ustawa w USA musi być jeszcze przyjęta przez Senat. Kongresman Tom Cole, najwyżej postawiony Republikanin w Komisji Zasad Izby powiedział wprost, że Demokraci mają większość w Izbie i mogą sobie pozwolić na przyjęcie dowolnej ustawy, ale jego zdaniem nie uda jej się zdobyć poparcia 10 Republikanów w Senacie, które jest niezbędne do tego aby w ogóle trafiła pod głosowanie.

Rozrzutność Demokratów

Równie ważne będzie przyjęcie przez Izbę BIF. Obie partie zgadzają się, że zapewnienie finansowania infrastrukturze jest konieczne, a 30 września kończy się szereg ważnych programów jej utrzymania. Ustawa ta powstała na skutek negocjacji z Republikanami i przeszła już przez Senat, więc po przyjęciu jej przez Izbę trafi od razu na biurko prezydenta Joe Bidena. Problem polega jednak na tym, że skrajna lewica z Izby, będąca w niej relatywnie dużo znaczącą siłą, grozi, że zagłosuje przeciwko niej.

Demokraci chcą bowiem przyjąć równocześnie BBB, jedną z kluczowych ustaw dla administracji Bidena. Republikanie jednak mocno się jej sprzeciwiają gdyż twierdzą, że kosztując 3,5 biliona dolarów jest zbyt droga i zapewnia finansowanie rzeczy, które są zbędne w warunkach kryzysu ekonomicznego. Demokraci chcą ją więc przyjąć przy pomocy sztuczki proceduralnej zwanej reconciliation, która pozwoli im ominąć konieczność uzyskania 10 głosów Republikanów do zamknięcia debaty – ale przy ich sprzeciwie konieczne będzie uzyskanie wszystkich 50 głosów demokratycznych senatorów, a ci bardziej umiarkowani mają ogromne wątpliwości czy ją poprzeć.

Złe prognozy dla rządów Demokratów

Jeżeli Demokratom uda się pokonać opór Republikanów i przyjąć te ustawy, to może im to znacznie pomóc w przyszłorocznych wyborach. Jednak jeśli zawiodą, to konsekwencje dla nich mogą być bardzo poważne. Zamknięcie rządu w warunkach, w których ta sama partia kontroluje władze ustawodawcze i wykonawcze ciężko będzie im przedstawić jako winę Republikanów i na pewno zaszkodzi ono i tak dramatycznie niskiej popularności Bidena. Przyjęcie BBB mogłoby jej pomóc, ale jeśli ta ustawa, BIF lub obie przepadną, to doprowadzi to do znacznego zaognienia konfliktu między umiarkowanymi i radykalnymi Demokratami – a taki konflikt tuż przed bardzo ważnymi wyborami nigdy nie jest dobrą wiadomością.
 

 

Źródło: niezalezna.pl, The Hill, Federal News Network, Politico

Wiktor Młynarz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo