Migalski poruszył pół Twittera, a wcale nie poszło o politykę... Rakiem wycofał się po godzinie

Były europoseł Marek Migalski, który w 2019 roku bezskutecznie ubiegał się o mandat senatora z list Koalicji Obywatelskiej, przypomniał o sobie jednym wpisem w mediach społecznościowych. Co ciekawe, wcale nie poróżnił internautów w zagadnieniach choćby z pogranicza polityki. "Pan to pisze celem prowokacji?" - dopytują internauci. Kolejnym wpisem Migalski rakiem wycofał się z poprzedniego.

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Pisarz, naukowiec, publicysta, reduktarianin - tak w mediach społecznościowych pisze o sobie dr hab. Marek Migalski. Do zacnego grona tytułów dorzucić może śmiało jeszcze jeden - prowokator.

„Polscy faceci na wakacjach: białe „adidasy”, dżinsowe portki do kolan, biały/czarny/niebieski t-shirt. Banał wołający o pomstę do nieba. Ale oni uważają, że są ok. Ich żonki/partnerki też. Tylko Rusowie i Czesi ubierają się gorzej”

- podzielił się swoimi przemyśleniami na Twitterze.

Ponad pół tysiąca komentarzy - tyle doczekał się wpis przez kilkanaście godzin. W dużej mierze internauci nie rozumieją, po co Miglaski w ogóle to pisał. Nieco później wyjaśnił swoje motywy.

„Musiałem coś w Was poruszyć, bo wycie jest znakomite. Usunąłem wszystkie filtry, by zobaczyć każdy „komentarz”. Słodkie to jest. Nie ma kompleksu, który by z was nie wyszedł przy okazji tego niewinnego tweeta. Zdaliście celująco test z nienawiści, głupoty, zawiści, chamstwa”

- czytamy.

Co na to wszystko internauci?

 

 

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo