Wybory w Niemczech. Kandydaci już po głosowaniu

Kandydat SPD na kanclerza Niemiec Olaf Scholz już oddał swój głos w wyborach do Bundestagu. Jego rywal z chadeckiej Unii CDU/CSU Armin Laschet również już zagłosował. "To ekscytujący dzień" - powiedział Laschet.

Twitter

Scholz, który ma duże szanse na zostanie następcą Angeli Merkel, głosował w swoim okręgu wyborczym w Poczdamie. Po raz kolejny zaapelował do wyborców, by oddali głosy i zapewnili na tyle dobry wynik SPD. - Aby obywatele udzielili mi mandatu na stanowisko kolejnego kanclerza Republiki Federalnej Niemiec - wyjaśnił po głosowaniu, na które przyszedł z żoną Brittą Ernst, brandenburską minister oświaty.

Laschet i jego żona Susanne głosowali w Akwizgranie.

- To jest dzień, w którym nie politycy mówią, ale wyborcy

- powiedział kandydat Unii CDU/CSU po oddaniu głosu.

Lider bawarskiej chadecji CSU Markus Soeder również już zagłosował. Na Twitterze podzielił się zdjęciem, na którym widać go w lokalu wyborczym w Norymberdze.

"To będzie mocny finał, każdy głos się liczy"

- napisał.

W sondażach przed wyborami do Bundestagu SPD nieznacznie wyprzedza Unię CDU/CSU.

SPD ma poparcie na poziomie 25 do 26 procent, Unia CDU/CSU osiąga w zależności od sondażu od 22 do 25 procent. Na trzecim miejscu są Zieloni (16-17 procent). Liberalna FDP ma 10,5 do 12 proc., skrajnie prawicowa AfD 10 proc., Lewica 5–6 proc..

Oczekuje się, że tym razem więcej osób niż kiedykolwiek wcześniej odda swój głos w głosowaniu korespondencyjnym, może to być co najmniej 40 procent. W 2017 r. z takiej możliwości skorzystało 28,6 proc. uprawnionych wyborców.

Cztery lata temu frekwencja w wyborach federalnych wyniosła 76,2 procent.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo