Jak uodpornić dziecko na jesienne infekcje? Wpływ diety na odporność

Pierwsze chłodniejsze dni, ulewne deszcze, wzmożony kontakt z przeziębionymi dorosłymi i innymi dziećmi – jesień to trudny czas dla wszystkich rodziców maluchów. Katar, gorączka czy ogólne osłabienie to częste dolegliwości, z którymi pod koniec roku walczą organizmy najmłodszych. We wspieraniu odporności dzieci, a zwłaszcza niemowląt, istotne jest zadbanie o mikrobiotę pełniącą bardzo ważną rolę w rozwoju i funkcjonowaniu ich układu immunologicznego. Co sprzyja prawidłowemu rozwojowi mikrobioty, a co może wpłynąć niekorzystnie na jej skład? Jak duży wpływ na odporność dziecka ma jego dieta?

Zdjęcie autorstwa Polina Tankilevitch z Pexels

Prawidłowa mikrobiota – klucz do odporności dziecka

Mikrobiota przewodu pokarmowego to mikroorganizmy (przede wszystkim bakterie) zasiedlające organizm człowieka, w tym głównie, ale nie wyłącznie, przewód pokarmowy, stanowiące integralną część organizmu. Około 70-80% komórek układu odpornościowego znajduje się w jelitach. Mikrobiota bardzo intensywnie kształtuje w okresie 1000 pierwszych dni życia. Jest wrażliwa na wiele różnych czynników środowiskowych – nie są jej obojętne między innymi zanieczyszczenia powietrza (np. te pochodzące z dymu papierosowego), przyjście dziecka na świat drogą cesarskiego cięcia, pobyt na oddziale intensywnej terapii w szpitalu, a nawet antybiotykoterapia mamy w ciąży, w czasie karmienia piersią lub dziecka na wczesnym etapie życia.

Jak antybiotyki wpływają na odporność i skład mikrobioty?

Jak się okazuje, istotny wpływ na mikrobiotę ma antybiotykoterapia. Przede wszystkim, nie wolno podawać dzieciom antybiotyków, ani innych leków bez konsultacji z lekarzem prowadzącym! Pod żadnym pozorem nie należy także samodzielnie ustalać dawek leków, ani decydować o wcześniejszym zakończeniu terapii. Warto pamiętać, że niekorzystny wpływ antybiotyków na mikrobiotę dziecka może utrzymywać się przez kilka miesięcy, a nawet lat - dlatego zawsze należy skonsultować ich przyjmowanie z pediatrą i wspólnie rozważyć, czy są konieczne.

Antybiotyki zmieniają skład i liczebność drobnoustrojów zasiedlających przewód pokarmowy. Najprościej mówiąc, usuwając z organizmu dziecka patogenne bakterie, naruszają także te, które mogą przynosić korzyści dla organizmu i na przykład te wspierające odporność malucha. Mikrobiota staje się uboższa w drobnoustroje, które są pożądane, więc dobrym rozwiązaniem jest dostarczenie tych mikroorganizmów z zewnątrz.
- wyjaśnia lek. Julita Chądzyńska, pediatra, alergolog dziecięcy i ekspertka akcji edukacyjnej „MIKRObiota – WIELKI wpływ na przyszłość”.

Dieta wspiera odporność dziecka

Prawidłowy rozwój mikrobioty w dużym stopniu wspiera odpowiednie żywienie. Towarzystwa naukowe na świecie są zgodne, że złotym standardem jest wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowane go tak długo, jak chcą tego mama oraz dziecko, przy jednoczesnym rozszerzaniu diety. Mleko matki w naturalny sposób wpływa na korzystny skład mikrobioty niemowlęcia i pomaga rozwijać jego układ odpornościowy.

Jeśli mama nie karmi piersią, po konsultacji z lekarzem warto podawać mleko modyfikowane, którego skład będzie jak najbardziej podobny do składu mleka matki, a także zawierający bakterie z gatunku Bifidobacterium breve oraz oligosacharydy GOS/FOS.

Bifidobakterie to drobnoustroje zasiedlające przewód pokarmowy człowieka już od pierwszych chwil życia. Mają właściwości probiotyczne, a więc wspomagają mikrobiotę jelit – stymulują jej wzrost i zwiększają jej aktywność. Oligosacharydy GOS/FOS wspierają rozwój korzystnych bakterii, w tym także bakterii z rodzaju Bifidobacterium. Zarówno bakterie z gatunku Bifidobacterium breve jak i oligosacharydy są naturalnie obecne w mleku mamy. W przypadku karmienia mlekiem modyfikowanym warto przy wyborze mleka kierować się odwzorowaniem składu mleka matki.
- radzi lek. Julita Chądzyńska.

Higiena, higiena i jeszcze raz higiena

W budowaniu odporności dziecka największe znaczenie ma odpowiednia dieta i dbanie o jego mikrobiotę. Jednak wszystkie te wysiłki mogą okazać się daremne, jeśli nie zachowamy podstawowych zasad higieny i na przykład pozwolimy dziecku bawić się zabawkami, których wcześniej używało inne, przeziębione dziecko, albo pominiemy czyszczenie akcesoriów, jak butelka malucha, sztućce czy smoczek. 

Pamiętaj, że w domu czy na dworze jest dużo miejsc, które stanowią siedliska drobnoustrojów, więc ważne jest mycie rąk u dziecka

Sterylność otoczenia, w którym maluch przebywa także nie jest zalecana. Dziecko na swojej drodze powinno mieć styczność z pewnymi z bakteriami, by móc uruchomić mechanizmy obronne organizmu.

Uczulajmy członków rodziny, aby zakrywali nos i usta podczas kaszlu i kichania. Często myjmy ręce i przedmioty z otoczenia malucha, a także osobiste akcesoria, takie jak laktator. Szklane naczynia, w których przechowujemy odciągnięte mleko regularnie wyparzajmy, korzystajmy tylko z pojemników dopuszczonych do kontaktu z żywnością. Jeśli mama karmi mlekiem modyfikowanym, nie powinna także pozostawiać gotowej mieszanki w butelce do późniejszego spożycia – ze śliną do płynu dostają się drobnoustroje, a porcję mleka zawsze lepiej przygotować na świeżo.
- wyjaśnia lek. Julita Chądzyńska.

 

Źródło: Niezalezna.pl, lifestyle.newseria.pl

Mariola Łukawska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo