Porażka Francji z dostawą okrętów podwodnych dla Australii. Tworzy się okazja dla Polski

Decyzja Australii o anulowaniu kontraktu na dostawy okrętów podwodnych przez francuską grupę stoczniową Naval Group była zimnym prysznicem dla Francji. Niemal natychmiast Paryż podjął działania mające na celu odbudowę swojej pozycji w regionie Indo-Pacyfiku, czego przykładem była rozmowa telefoniczna prezydenta Emmanuela Macrona z premierem Indii Narendrą Modim. - Porażka Francji jest szansą dla innych państw, w tym Polski na możliwą współpracę zbrojeniową na korzystnych warunkach. Jest to tylko kwestia zdolności negocjacyjnych obydwu partnerów a także tego, czy Francja będzie gotowa spuścić z tonu i z ceny – mówi francuski komentator “Codziennej" Zbigniew Stefanik.

Biały Dom

W ubiegłym tygodniu premierzy Australii Scott Morrison i Wielkiej Brytanii Boris Johnson, a także prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosili powstanie paktu bezpieczeństwa określonego jako AUKUS. Ściślejsza współpraca tych państw na polu obronności miała na celu przeciwdziałanie rosnącym wpływom Chińskiej Republiki Ludowej w regionie Indo-Pacyfiku. 

Pierwszym ze wspólnych projektów AUKUS ma być budowa ośmiu okrętów podwodnych o napędzie jądrowym dla marynarki wojennej Australii (RAN). Tym samym rząd w Canberrze odstąpił od wartego kilkadziesiąt miliardów dolarów australijskich kontraktu na dostawy przez francuską grupę stoczniową Naval Group 12 okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym.

- Brytyjczycy, Amerykanie oraz Australijczycy wiedzą o tym, że wyrasta gigant, którego należy powstrzymywać. Z kolei w przypadku Francji nie było wiadomo, czy będzie chciała się wpisać w tą strategię, czy też grać to raz na Amerykanów to na Chiny w rywalizacji w obszarze Indo-Pacyifku. W takiej sytuacji Australia widziała większe korzyści ze współpracy z USA niż z Francją – mówi francuski komentator “Codziennej” Zbigniew Stefanik.

W reakcji Paryż zdecydował się na wezwanie swoich ambasadorów w Stanach Zjednoczonych i Australii. Jednak już kilka dni później miała miejsce rozmowa telefoniczna prezydentów Stanów Zjednoczonych Joe Bidena oraz Francji Emmanuela Macrona. Przywódcy obydwu państw uzgodnili powrót ambasadora francuskiego do Waszyngtonu w przyszłym tygodniu.

- Było naiwnym myśleniem że zmiana w Białym Domu odmieni politykę zagraniczną USA w regionie Azji i Pacyfiku. Prezydent Joe Biden jest kontynuatorem polityki Donalda Trumpa wobec Chin – zauważa Zbigniew Stefanik.

Porażki Paryża, taka jak zerwanie kontraktu na dostawy okrętów podwodnych do Australii spowodowały, że jest to szansa dla innych państw w tym Polski. Przypomnijmy, że w ramach programu Orka Marynarka Wojenna RP ma zamiar zakupić trzy okręty podwodne . Strona francuska przy tyk kontrakcie proponuje dostawę okrętów podwodne typu Scorpène.

- Jest to tylko kwestia zdolności negocjacyjnych obydwu partnerów a także tego, czy Francja będzie spuścić z tonu i z ceny oraz tego czy Polska będzie zainteresowana – mówi ekspert ds. Francji.

Inną okazją jest dostawa Systemu Zarządzania Walką dla pozyskiwanych na rzecz Marynarki Wojennej RP fregat pod kryptonimem MIECZNIK. Konsorcjum w składzie Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o. oraz Remontowa Shipbuilding S.A. dokonało wyboru czterech potencjalnych partnerów Konsorcjum PGZ-MIECZNIK w obszarze Systemu Zarządzania Walką na fregaty, które zostaną wyprodukowane w ramach programu MIECZNIK. Do dalszego etapu przeszło czterech partnerów wśród których znaleźli się hiszpańska Navantia, włoski Leonardo, szwedzki Saab oraz francuski Thales.

Francja traci grunt na świecie, zaś Europa może stać się miejscem, w którym Paryż pozyska swoich partnerów, w tym w dziedzinie obronności oraz bezpieczeństwa. Jest to o tyle ważne, że Emmanuel Macron chce się pochwalić sukcesami przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na kwiecień 2022 roku. Sprzyjać temu może m.in. francuska prezydencja w Radzie UE (1 stycznia - 30 czerwca 2022 roku). Już wkrótce ma zostać ponadto zwołany szczyt poświęcony europejskiej obronie Summit on European Defence. Mają być ponadto podejmowane działania na rzecz wypracowywania strategii bezpieczeństwa UE.

- Dla samych zaś Amerykanów Europa już nie jest priorytetem co może wykorzystać Francja. Paryż musi jednak zmienić swoje postępowanie w którym dominują trudności z dostosowywaniem się do swoich partnerów - zauważa ekspert ds. Francji . 

Duże zainteresowanie francuskim sprzętem wojskowym zauważalne jest ponadto wśród niektórych państw arabskich a także Indii. To właśnie w tym tygodniu prezydent Emmanuel Macron rozmawiał telefonicznie z premierem Indii Narendrą Modi w sprawie współpracy w regionie Indo-Pacyfiku. Indyjskie media spekulowały, że podczas rozmowy mogła być poruszona kwestia dostaw okrętów podwodnych do marynarki wojennej Indii przy współpracy francuskiego przemysłu stoczniowego. Według raportu SIPRI największym klientem francuskiego przemysłu zbrojeniowego są Indie. W latach 2016-2020 ekspert francuskiego sprzętu wojskowego wyniósł aż 21 procent. Na drugim miejscu znalazł się Egipt (20 proc.) zaś na trzecim Katar (18 proc.). 

 

Źródło: niezalezna.pl

##Francja #okręty podwodne #Marynarka Wojenna RP #Australia #geopolityka ##USA #sprzęt wojskowy

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo