Historycznie niski udział w rynku papierosów z przemytu

Udział w rynku papierosów pochodzących z przemytu osiągnął historycznie niski poziom. Zdaniem ekspertów, to podwójnie dobra wiadomość dla Ministerstwa Finansów. Z jednej strony - kurczenie się szarej strefy to więcej środków w budżecie, a z drugiej strony - stwarza to przestrzeń do dyskusji nad podniesieniem akcyzy. - W dominującym u nas segmencie papierosów tanich budżet ma do odzyskania z akcyzy dodatkowe 3 mld złotych rocznie - powiedział były wiceminister finansów, prof. Konrad Raczkowski, dyrektor Instytutu Ekonomii w Społecznej Akademii Nauk (IE SAN).

pixabay.com/PublicDomainPictures

Raczkowski z IE SAN: Podwyżka akcyzy na papierosy może dać dodatkowe 3 mld zł
Warszawa, 22.09.2021 (ISBnews) - Rekordowo niski udział nielegalnych papierosów w polskim rynku to dobra okazja do maksymalizacji wpływów budżetowych z tytułu wyższej akcyzy na papierosy - może ona przynieść dodatkowo nawet 3 mld zł dochodów budżetowych rocznie, szacuje dyrektor Instytutu Ekonomii w Społecznej Akademii Nauk (IE SAN) prof. Konrad Raczkowski, były wiceminister finansów. W ostatnich 6 latach szara strefa w krajowym rynku tytoniowym zmniejszyła się 3-krotnie.

- Spadek nielegalnego handlu papierosami z przemytu odnotowano w I kwartale tego roku, a więc po przywróceniu ruchu granicznego. To o tyle istotne, że niektóre firmy z branży tytoniowej przy ostatniej podwyżce akcyzy na papierosy w 2020 r. argumentowały w Ministerstwie Finansów, że szara strefa w tym zakresie i wzrost nielegalnego handlu stoją na przeszkodzie podwyżek. Wbrew obawom, że otwarcie granic spowoduje powrót przemytu papierosów ze Wschodu, nic takiego u nas nie następuje. Odzyskiwanie legalnej sprzedaży na rynku tytoniowym oznacza natomiast, że rosną zyski producentów papierosów. Należałoby więc oczekiwać, że te zyski solidarnie odczuje też budżet państwa, choćby w postaci wyższych wpływów z akcyzy - powiedział Raczkowski, cytowany w komunikacie.

Według niego, to dobry czas, by w ramach prac nad "Polskim Ładem" zastanowić się nad wykorzystaniem podatków pośrednich, w tym akcyzy, do prowadzenia przewidywalnej polityki podatkowej w ramach polityki gospodarczej, przy jednoczesnym buforowaniu polityki monetarnej, co przełożyłoby się na spadek inflacji.

- Rekordowo niski udział nielegalnych papierosów w naszym rynku to podwójnie dobra wiadomość dla Ministerstwa Finansów. Po pierwsze, każdy procent odzyskany z szarej strefy na rzecz legalnej sprzedaży wyrobów tytoniowych oznacza szacunkowo około ćwierć miliarda złotych więcej w budżecie. Po drugie, otwiera to zupełnie nową przestrzeń do dyskusji o podwyżce akcyzy na papierosy i wzrostu części kwotowej, oraz obniżki części procentowej. W dominującym u nas segmencie papierosów tanich budżet ma do odzyskania z akcyzy dodatkowe 3 mld złotych rocznie

 - wskazał były wiceminister finansów.

- Na zmianę struktury opodatkowania papierosów zdecydowano się w 2009 roku. Jej rezultatem było zmniejszenie dysproporcji w opodatkowaniu papierosów z segmentu tanich oraz tych z górnej półki. Podwyższono wówczas stawkę kwotową o 40 proc., obniżając stawkę procentową o 10 proc. Już w pierwszym roku obowiązywania nowych stawek, budżet zasiliło dodatkowe 2,6 mld zł, a w kolejnych latach następował stabilny wzrost dochodów z akcyzy

- powiedział dla niezalezna.pl prof. Raczkowski.

Udział rynkowy papierosów z przemytu spadł w Polsce do rekordowo niskiego poziomu 6,3%, z czego tylko 5,6% to przemyt spoza polskiej granicy, wynika z cytowanego w materiale raportu Instytutu Doradztwa i Badań Rynku Almares za I kwartał br.

"Szara strefa maleje rok do roku, co jest zasługą działań Krajowej Administracji Skarbowej, Centralnego Biura Śledczego Policji i Straży Granicznej. W ubiegłym roku szacowano ją na 9,4%"

- czytamy w komunikacie.

W 2015 r. udział szarej strefy w krajowym rynku tytoniowym wynosił 18,3%.

Jak podkreślono, obecny wynik Polski (6,3%) jest jednym z najlepszych w Unii Europejskiej. Powołując się na raport KPMG wskazano, że we Francji w ub. roku nielegalne papierosy stanowiły 23,1% rynku, w Grecji - 22,4%, na Litwie - 20,2%, na Łotwie - 19,1%, zaś w Wielkiej Brytanii - 17,1%.

 

Źródło: ISBNews, niezalezna.pl

mn
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo