Na holenderskiej granicy będą patrzeć na kolor skóry

Holenderska Żandarmeria Wojskowa (Koninklijke Marechaussee) ostrzega przed nielegalnymi imigrantami z Bliskiego Wschodu przekraczającymi granicę białoruską i zapowiada zwiększenie kontroli w pociągach i na drogach.

Zdjęcie ilustracyjne
CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7618620

Sąd w Hadze orzekł też w środę, że Koninklijke Marechaussee może brać pod uwagę kolor skóry przy podejmowaniu decyzji, czy sprawdzić kogoś na granicy. Nie jest to sprzeczne z zakazem dyskryminacji.

Niderlandzkie media informują o problemach jakie mają Polska, Litwa i Łotwa w związku z nielegalnymi imigrantami, którzy przekraczają ich granice z Białorusią.

„Białoruski dyktator (Alaksandr) Łukaszenka organizuje nielegalną migrację w odwecie za sankcje nałożone na jego reżim”

– informuje portalu NOS i dodaje, że holenderska Żandarmeria Wojskowa zapowiada wzmożenie kontroli m.in. w pociągach.

„Jest coraz więcej dowodów na +wojnę hybrydową+, jaką prowadzi miński dyktator”

– wskazuje NOS. Zdaniem portalu każdego dnia do stolicy Białorusi przylatuje około 180 osób z Syrii i Iraku. „Loty organizują białoruskie biura podróży” – podaje portal przypominając, że w zeszłym tygodniu Mińsk złagodził zasady wizowe dla mieszkańców Pakistanu, Egiptu i Jordanii.

Sąd w Hadze zdecydował tymczasem, że Żandarmeria Wojskowa nie łamie prawa, kiedy podczas kontroli granicznej dokonuje profilowania etnicznego. Organizacja Amnesty International zarzuciła Koninklijke Marechaussee, że osoby o ciemnej skórze są częściej wyrywkowo sprawdzane na granicy.

„Nie jest to sprzeczne z zakazem dyskryminacji i dlatego służba nie musi zmieniać swojego systemu kontroli” - orzekł sąd.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#świat

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo