Kim kanclerz Merkel była w NRD?

Korespondencja z Niemiec: Do niemieckich księgarń we wtorek trafi najnowsza biografia Angeli Merkel „Pierwsze życie Angeli M.”. Jej autorzy Ralf Georg Reuth i Guenther Lachmann jako pierwsi starają się pokazać życie obecnej kanclerz w nieistniejącej

Reineke, Engelbert; Bundesarchiv_B_145_Bild-F089806-0001; http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en
Korespondencja z Niemiec: Do niemieckich księgarń we wtorek trafi najnowsza biografia Angeli Merkel „Pierwsze życie Angeli M.”. Jej autorzy Ralf Georg Reuth i Guenther Lachmann jako pierwsi starają się pokazać życie obecnej kanclerz w nieistniejącej już Niemieckiej Republice Demokratycznej. I ujawniają - Merkel była bardziej zafascynowana systemem komunistycznym niż dotychczas sądzono. Nie są prawdziwe jej opowieści jakoby w tamtym okresie była apolitycznym naukowcem oraz od początku opowiadała się za zjednoczeniem Niemiec.

W wywiadzie dla dziennika „Bild Zeitung” współautor biografii Ralf Reuth przytacza nowe fakty z życia Angeli Merkel. Zapewnia, że materiał o dawnym życiu obecnej kanclerz jest wyjątkowo rzetelny. Autorzy zbierali go przez wiele lat, są to jawne akta, jak również dokumenty prywatne. „Ponadto rozmawialiśmy z wieloma naocznymi świadkami, którzy do tej pory milczeli” – mówi Reuth.

- Z zebranego przez nas materiału wynika, że Merkel była bardziej zafascynowana enerdowskim systemem niż nam się do tej pory zdawało – twierdzi autor biografii i dodaje: „podczas jej pracy w enerdowskiej Akademii Nauk młoda pani fizyk, członkini naukowej elity NRD była w 1981 roku sekretarzem FDJ ds. agitacji i propagandy, ponadto zasiadała w zarządzie ówczesnych związków zawodowych”.

W książce Merkel nazywana jest „komunistką-reformatorką”, zafascynowaną Gorbaczowem i pierestrojką, opowiadającą się za drogą „demokratycznego socjalizmu”. Merkel w wolnych Niemczech rozpowszechniała o sobie nieprawdę, jakoby w 1989 roku przystąpiła do opozycyjnego Przełomu Demokratycznego w czasie, gdy grupa opowiadała się za zjednoczeniem Niemiec, bowiem – jak twierdzą Reuth i Lachmann – jej głównym celem politycznym było niezależne i suwerenne państwo NRD, gdzie panowałby demokratyczny socjalizm.

Merkel i protekcja agentów
Autorzy biografii podejrzewają, że tak szybki awans Angeli Merkel w zjednoczonych Niemczech, był możliwy, bo sama zainteresowana ukryła prawdziwą enerdowską przeszłość, a później nawet, na potrzeby CDU, lekko ją upiększyła. Ponadto od początku miała mocnych protektorów. Jednym z nich był szef Przełomu Demokratycznego Wolfgang Schnur, drugim ostatni szef enerdowskiego rządu Lothar de Maiziere z CDU-Wschód. Obaj są zarejestrowani jako TW Stasi. Na razie Merkel odmawia komentarza do książki, a jej asystentka poinformowała jedynie, że kanclerz jest wyjątkowo zajęta i nie ma czasu na odpowiedź.
    
Nie pierwsze oskarżenia o kontakty ze Stasi
Media niemieckie już raz informowały o podejrzeniach wobec Angeli Merkel dotyczących jej kontaktów z komunistycznymi służbami. W latach 2005 i 2008 na łamy niemieckiej prasy (m.in. hamburskiego „Der Spiegel”) powróciła sprawa fizyka Roberta Havemanna. Tajne służby pod koniec lat 70-tych zastosowały wobec niego areszt domowy i prowadziły obserwację jego domu w podberlińskiej Gruenheide. W jej prowadzeniu pomagali najprawdopodobniej tajni współpracownicy Stasi i aktywiści FDJ. W archiwach dotyczących tej akcji znaleziono zdjęcia osób, które prowadziły tę obserwacje, a na jednym z nich znajduje się Angela Merkel.

Kanclerz zdecydowanie zaprzecza jakoby miała cokolwiek wspólnego z tym wydarzeniem, a obecność w tym miejscu tłumaczy przypadkiem i sprawami prywatnymi. Jedno jest pewne - w 2005 roku Angela Merkel zabroniła dziennikarzom stacji telewizyjnej WDR upublicznienia tego zdjęcia, które miało zostać użyte do potrzeb filmu dokumentalnego. Wtedy tłumaczyła, że musi chronić swoją prywatność. Wielu komentatorów uznało, że tak zdecydowanie działanie jedynie pogłębia skalę podejrzeń.

Pierwsze konsekwencje polityczne
Ralf Stegner, członek zarządu SPD, żąda od kanclerz oficjalnego odniesienia się do zarzutów stawianych w nowej książce o jej życiu w NRD.
„Pani Merkel musi wyjaśnić, jakie funkcje polityczne pełniła w Niemieckiej Republice Demokratycznej, przecież to się nie działo 100 lat temu” – stwierdził Stegner.
 

 

Źródło: niezalezna.pl

Waldemar Maszewski,Hamburg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo