Europosłowie argumentują swoje głosowanie w sprawie LGBT. Rozdarty Halicki, wesoły Biedroń

"PE domaga się rozwiązań niezgodnych z polską Konstytucją" - uważa Jadwiga Wiśniewska (PiS), która głosowała przeciw rezolucji dotyczącej LGBTIQ. Andrzej Halicki (PO) podkreśla, że wstrzymał się, bo w rezolucji znalazły się zapisy, których nie mógł zaakceptować. Zdaniem Roberta Biedronia, obywatele UE chcą uznania małżonków tej samej płci. Biedroń "przejechał się" też po PSL-u i Platformie, wytykając im obłudę i chowanie głowy w piasek.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Europarlament przyjął 14 września rezolucję, domagając się, by małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie były uznawane w całej UE. W rezolucji w sprawie "praw osób LGBTIQ", przyjętej 387 głosami za przy 161 przeciw i 123 wstrzymujących się, PE podkreślił, że obywatele ci powinni mieć możliwość pełnego korzystania ze swoich praw, w tym prawa do swobodnego przemieszczania się, w całej Unii.

PiS był przeciwko

Europosłowie PiS zagłosowali przeciwko rezolucji.

Zgodnie z art. 18 Konstytucji, małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, a więc w tej rezolucji PE domaga się rozwiązań niezgodnych z polską Konstytucją. Ponadto nie zgadzamy się, by PE niósł tęczową rewolucję do państw członkowskich i wywierał na nie nieuzasadnioną, pozaprawną presję. Tak naprawdę nie chodzi o równość, ale o inżynierię społeczną, o przebudowę społeczeństwa, akceptację dla adopcji dzieci przez małżeństwa jednopłciowe. Jest to więc kolejna odsłona lewicowej ofensywy, która wykorzystuje ideologiczne kwestie by wywierać presję na państwa członkowskie

- powiedziała europosłanka Jadwiga Wiśniewska (PiS) pytana, dlaczego zagłosowała przeciwko dokumentowi.

PO milczy, ale nie cała

Szef delegacji PO-PSL europoseł Halicki (PO) podkreślił, że jego klub zdecydował, że wstrzyma się od głosu.

Istotą i punktem wyjścia tej rezolucji miały być kwestie dyskryminacyjne. Oczywiście absolutnie potępiamy jakiekolwiek uchwały dyskryminacyjne czy akty dyskryminacyjne. (...) Natomiast rezolucja została mocno rozbudowana i wyszła poza pierwotne intencje, także oczekując zmian prawnych w państwach członkowskich. To jest jednak kompetencja państw członkowskich. (...) Nie może być takiej unifikacji. To nie są rozwiązania, które mogą być wymuszone przez UE na krajach członkowskich

 - powiedział Halicki. Dodał, że europosłowie PO nie mogli się też zgodzić z zapisami dotyczącymi "automatycznej adopcji dzieci" przez pary homoseksualne.

Nie wszyscy polscy europosłowie z PO zagłosowali podobnie jak większość PO. Rezolucje poparli Bartosz Arłukowicz, Danuta Huebner i Janina Ochojska. Nikt z tej trójki europosłów nie odpowiedział do czasu nadania depeszy przez Polską Agencję Prasową na pytanie, dlaczego podjął taką decyzję.

PSL nie głosował

Europarlamentarzyści PSL nie wzięli udziału w głosowaniu.

Europosłowie PSL stoją na stanowisku, że pomimo wielu ważnych spraw, które znalazły się w tej rezolucji i z którymi się zgadzamy, niestety w dokumencie tym znalazły się również kwestie, które wykraczały poza kompetencje Unii Europejskiej. W związku z powyższym nie wzięliśmy udziały w głosowaniu nad tą rezolucją

- powiedział europoseł Krzysztof Hetman pytany o decyzję.

Lewica oczywiście "za"

Lewica poparła rezolucję. Europoseł Robert Biedroń powiedział dziennikarzom, że została ona przygotowana przez Komisję Petycji w PE i "jest tak naprawdę głosem obywateli UE, bo to przecież oni do tej właśnie komisji się zwracają". Skrytykował jednocześnie PO i PSL.

Obywatele Unii mówią więc jasno: chcą ogólnoeuropejskiego uznania małżonków i zarejestrowanych partnerów tej samej płci, którzy powinni cieszyć się takimi samymi prawami we wszystkich krajach członkowskich UE. Dla wielu posłów Koalicji to było nie do przyjęcia. Podwójna moralność Koalicji "Obywatelskiej" wychodzi na wierzch właśnie w takich przypadkach - kiedy trzeba faktycznie coś zrobić w kwestii praw LGBT - chowają głowę w piasek i się wstrzymują. Proszę zauważyć, że tak naprawdę tylko jeden poseł KO zagłosował za tą rezolucją. Czy to aby prawidłowa reakcja po ostatnich słowach poparcia Donalda Tuska dla związków jednopłciowych? Na pewno nie. Niech więc przestaną udawać, że zależy im na prawach osób LGBT. Podobnie jak PSL, który zawsze przy problematycznych dla siebie światopoglądowych kwestiach po prostu nie głosuje, najwyraźniej nie mając własnego zdania. Wyniki głosowania nad tą rezolucją pokazują nam więc jasno - konserwatyści pozostaną konserwatystami, obojętnie czy należą do PiS, KO czy PSL-u

 - powiedział Biedroń (myląc się jednak w kwestii ilości posłów popierających rezolucję).

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#rezolucja #głosowanie #Parlament Europejski #LGBT

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo