Świat ciekawy polskiej drogi gospodarczej? Szczerski: Uwikłani w politykę nie dostrzegamy tego

"Uwikłani w codzienną politykę, nie dostrzegamy, jak wiele mamy do zaoferowania światu, który chce poznać polską drogę, polskie doświadczenia, polski model" – powiedział stały przedstawiciel RP przy ONZ Krzysztof Szczerski, który opisał Nowy Jork jako niezwykle fascynujące miejsce.

Krzysztof Szczerski
Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska

Dystanse rosną

Jest to jedyna globalna przestrzeń, gdzie spotykają się wszystkie państwa i ma się dostęp do przedstawicieli każdego kraju. Jeśli tylko jest taka potrzeba, nie jest trudno o wymianę informacji i rozmowę z mieszkańcem każdego zakątka świata

 – podkreślił szef polskiej placówki przy Narodach Zjednoczonych, który objął swą funkcję kilka tygodni temu.

Zwrócił uwagę, że świat jest poszarpany geopolitycznie i gospodarczo, a dystanse między krajami się zwiększają. ONZ porównał do wrażliwej globalnej tkanki w wielu miejscach nadwątlonej, ale utrzymującej nasz glob w miarę uporządkowanym mechanizmie kontaktów między państwami.

Nie gwarantuje to pełnego pokoju, ale zapewnia, że nie ma globalnej wojny. Są różnice, konflikty, spory, ale w wymiarze globalnym nie ma agresji. Kondycja ONZ odzwierciedla kondycję polityki światowej. Tam gdzie ONZ jest bezradny, bezradny jest świat

 – ocenił Szczerski.

Klimat, bezpieczeństwo, gospodarka

Krzysztof Szczerski o kontynuacji swojej misji we współpracy z prezydentem mówił, że w czasie prezydentury Andrzeja Dudy Polska była i jest bardzo obecna w tak ważnych dla ONZ działaniach jak klimat, bezpieczeństwo. W przyszłości dojdą do tego zagadnienia gospodarczo-społeczne.

Nie ukrywam, że moją ambicją jest nie tylko rozwinąć obecność związaną bezpośrednio z bezpieczeństwem, ale też ze społeczno-gospodarczym wymiarem obecności Polski w ONZ. Chciałbym, abyśmy pokazywali polski model gospodarczy, model transformacji, w tym energetycznej, model społeczny, czyli rozwoju połączonego z wrażliwością socjalną, jaką mamy dzisiaj w Polsce. Chcemy dowieść, że to jest możliwe

 – zapewnił szef Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ.

W jego opinii zdał egzamin polski model batalii z koronawirusem, jego gospodarczymi skutkami i programami wsparcia dla biznesu. Szczerski mówił, że Polska przeszła przez moment załamania gospodarczego na świecie w miarę ekonomicznie niepokiereszowana. Dzisiaj znajduje się na ścieżce rozwoju.

Myślę, że są to wszystko bardzo ciekawe wątki i dlatego powinny zaistnieć w ONZ. Uwikłani w codzienną politykę nie dostrzegamy w Polsce, jak wiele mamy do zaoferowania światu. Jak bardzo atrakcyjne jest to, co się u nas dzieje i w wymiarze gospodarczym, w tym energetycznym, społecznym, a także kulturowym. Wielu moich rozmówców chce poznać polską drogę, polskie doświadczenia, polski model. Myślę, że powinniśmy być o wiele bardziej aktywni i wychodzić do świata z doświadczeniami z ostatnich lat

 – ocenił ambasador.

"Usieciowić" Polskę

Chciałby zwiększenia udziału polskich firm w pomocy rozwojowej, którą dystrybuuje ONZ. Za istotne uznał, aby obywatele polscy znaleźli się w różnych ważnych organach Narodów Zjednoczonych.

W oparciu o doświadczenia polityczne, obecność w Radzie Bezpieczeństwa, w Radzie Praw Człowieka, a w przyszłości, mam nadzieję, także w Radzie Gospodarczej i Społecznej, pragnęlibyśmy zbudować trwały fundament, tzw. usieciowienie Polski w ONZ. Żebyśmy byli bardziej obecni w strukturach ONZ, szczególnie w wymiarze społecznym i gospodarczym

 – postulował Szczerski.

W jego przekonaniu na agendzie polityki międzynarodowej należy zachować pewne ważne tematy. Najbardziej degradujący jest bowiem moment, kiedy umykają one wrażliwości międzynarodowej, stają się zamrożone, lub nikt się nimi nie interesuje.

Status quo może być złem, gdy świat zapomina np. o prześladowaniach, czy wieloletniej okupacji. ONZ może być pomocny w tym, aby sprawy, które nas dotyczą, nabrały wymiaru uniwersalnego. I to właśnie robimy, czy w kwestii Białorusi, ochrony praw człowieka, naszej wschodniej granicy, czy łamania prawa międzynarodowego przez okupację Krymu, wschodniej Ukrainy, bądź Gruzji

 – wyliczał ambasador.

Wskazał, że wobec dominującej w systemie ONZ roli pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa mających prawo weta, w istocie nic decydującego nie może się bez ich zgody wydarzyć.

Ich interesy są oczywiste także w naszym regionie. To, że ONZ nie może dzisiaj często podjąć żadnych zdecydowanych, nowych kroków, nie wynika z słabości samej organizacji, lecz odzwierciedla poziom zblokowania polityki światowej. Niewiele jest obszarów, na których państwa dominujące w polityce międzynarodowej mówią jednym głosem i zajmują wspólne stanowisko

 – akcentował polski dyplomata.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Krzysztof Szczerski #ONZ #stały przedstawiciel

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo