Marek Jakubiak dla Niezalezna.pl: Braun naprawdę życzył ministrowi Niedzielskiemu śmierci!

W rozmowie z naszym portalem były poseł Kukiz'15, Marek Jakubiak stwierdził, że znany mu osobiście Grzegorz Braun jest ortodoksyjnym wyznawcą swoich tez, do których nie ma żadnego dystansu. I dlatego – według Jakubiaka –słowa „będziesz pan wisiał”, skierowane przez Brauna do ministra zdrowia, nie są pomyłką, lecz "wyraźnym życzeniem Adamowi Niedzielskiemu śmierci".

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Eryk Łażewski: Podczas wczorajszej debaty sejmowej znany poseł, a jednocześnie reżyser Grzegorz Braun powiedział do ministra zdrowia: „Będziesz pan wisiał”. Pan zapewne zna Grzegorza Brauna osobiście. I dlatego właśnie pana chciałbym zapytać o to, dlaczego on tak się zachowuje. Są tu różne domysły. Niektórzy twierdzą, że mamy do czynienia z pewną wyrachowaną grą, w której chodzi o to, aby w sposób wyreżyserowany prezentować się medialnie. Inni - że Braun po prostu zdenerwował się. Poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski twierdzi zaś, że posłowi Konfederacji potrzebne są badania psychiatryczne…

Każdy sądzi sam po sobie, więc mówienie o tych badaniach wynika z jakichś doświadczeń Lewicy, która pewnie w większości ich potrzebuje, tak jak Leszek Miller, którego należałoby zbadać od podstaw. Uważam tak po tym, co on ostatnio nawyprawiał w europarlamencie.

Wracając do Grzegorza Brauna: są ludzie, którzy nie mają dystansu do siebie i nie potrafią zidentyfikować stanu rzeczywistego, odróżniając go przy tym od fikcji. Mieszają więc te dwa stany: rzeczywisty i fikcyjny. Grzegorz zaś jest właśnie taką osobą, która absolutnie wierzy w to, co mówi. Jest absolutnie przekonany do swojej racji. Tylko tyle, że - jak mówił Piłsudski – rację „każdy ma swoją”.

Braun jest po prostu ortodoksyjnym wyznawcą własnych tez. I to, że powiedział do ministra „będziesz wisiał”, absolutnie nie było żadną pomyłką. To była po prostu Grzegorza Brauna myśl, którą poza mikrofonem wprost wypowiedział. On trochę „poleciał”, bo miał wyłączony mikrofon. I trochę się zdenerwował, że mu czas zabrano. Choć właściwie ten czas tylko się skończył. Ale to jest żadne usprawiedliwienie.

Nie może być sytuacji, że komentarze pod artykułami na ten temat są takie, że należałoby powywieszać pół rządu. Widać, że takie teksty polityków, jak ten ostatni Brauna, prowadzą do eskalacji brutalności postaw. A ja nie życzę sobie Krakowskiego Przedmieścia obstawionego szubienicami. Nawet w myślach, a co dopiero w takich groźbach.

Grzegorz Braun mówił, że on tylko przypuszcza, że ktoś powiesi ministra Niedzielskiego, jeśli „on wprowadzi jeszcze ze dwa lockdowny”.

Nie, nie. To już pitolenie. On po prostu powiedział: „będziesz wisiał”. To było – przepraszam – stwierdzenie życzeniowe. I myślę sobie, że Braun teraz to już konfabuluje. Absolutnie: życzył śmierci ministrowi zdrowia.

W ogóle, wszyscy z Konfederacji są mądrzy wtedy, jak nie ponoszą odpowiedzialności. Gdyby ponosili odpowiedzialność typu - na przykład - za zdrowie i życie ludzi, to jestem ciekaw, jak by „śpiewali”. Czy też by byli tacy „hej do przodu”, twierdząc, że wszystko wolno, żadnego covida nie ma, wszystko jest w porządku. I w ogóle udajemy, że jest ok.

Bardzo jestem ciekawy, jak by postępowali, gdyby mieli przed oczami proces decyzyjny. I trzeba by podpisać - na przykład – jakieś rozporządzenie w sprawie Covidu-19.

Więc zgadza się pan z marszałek Witek, która skierowała do prokuratury zawiadomienie o ewentualnej groźbie karalnej?

Tak, oczywiście. Nikt nie upoważnia żadnego polityka do życzenia śmierci komukolwiek. Od tego są sądy, prokuratury, a nie Grzegorz Braun i jego nerwy bądź nie nerwy. Sejm jest od dyskusji, jest wolność słowa, ale w jakichś granicach! Te granice zostały przez Brauna przekroczone.

 

Źródło: niezalezna.pl

Eryk Łażewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo