Premier: deportacje obywateli polskich do Rosji to jedna z najtragiczniejszych kart naszych dziejów

Przymusowe deportacje obywateli polskich do Rosji to jedna z najtragiczniejszych kart naszych dziejów - napisał premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników uroczystości otwarcia Muzeum Pamięci Sybiru. "To dramat, który wciąż pamiętamy i który do dziś jest dla nas niezabliźnioną raną" - dodał.

twitter.com/@PremierRP

Morawiecki, w liście odczytanym przez wicepremiera, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotra Glińskiego, podkreślił, że "otwarcie Muzeum Pamięci Sybiru jest dobrym krokiem na drodze do poszerzania naszej wiedzy o bolesnych kartach historii”.

Przypomniał, że "historia Sybiraków rozpoczęła się nie w XX, ale w XIX wieku od carskich represji i masowych wywózek, które objęły dziesiątki tysięcy działaczy patriotycznych i politycznych, a także ich rodziny". "Później były bliższe nam i bardziej znane działania komunistów, w wyniku których na Syberii i w Kazachstanie znalazło się według różnych szacunków od pół do ponad półtora miliona polskich obywateli" – podkreślił. Jak podkreślił, "wielu zostało tam na zawsze, wielu straciło życie".

"Nie da się opisać i zapomnieć ogromu cierpienia, którego doświadczyli zesłańcy" - ocenił Morawiecki. "Te brutalne działania przeorały nasz naród, pozbawiły jego najlepszych przedstawicieli, zahamowały możliwość rozwoju. Ponieśliśmy wtedy wielką fizyczną i duchową stratę, która do dziś głęboko tkwi w naszej świadomości" – podkreślił.

Premier zapewnił także, że "jesteśmy tymi, którzy chcą pamiętać o tamtych tragicznych wydarzeniach, chcą być strażnikami tamtej historii i rzecznikami setek tysięcy bezimiennych w większości ofiar". "Mamy obowiązek pielęgnowania naszej przeszłości, ale też obowiązek przekazywania prawdy historycznej o zbrodniach sowieckiego totalitaryzmu. Prawdy, której wciąż musimy strzec i gdy trzeba, o nią walczyć" – wskazał.

"Jestem głęboko przekonany, że takie inicjatywy jak dzisiejsza budują naszą wspólnotę, przypominają naszych bliskich, których nie ma między nami, o wartościach, które nasz jednoczą"

– ocenił.

Muzeum Pamięci Sybiru (MPS) powołane zostało cztery lata temu jako miejska placówka kultury; wówczas jeszcze w przejściowej lokalizacji w centrum Białegostoku. Jego docelowa siedziba powstała pod koniec 2019 roku, w oparciu o stare wojskowe magazyny przy ul. Węglowej.

MPS to trzykondygnacyjny kompleks o powierzchni 5,5 tys. mkw., na który - oprócz dawnych magazynów - składa się też nowy obiekt. Główną częścią muzeum jest stała ekspozycja, która przedstawia historię polskiej obecności na Syberii - od carskich zsyłek w głąb Rosji, po represje i zbrodnie sowieckie, w tym deportacje na Wschód. Oddzielnym miejscem w muzeum jest "Memoriał Katyński". Działa tam też księgarnia, restauracja, jest miejsce na wystawy czasowe.

Budowa została sfinansowana z budżetu miasta i środków resortu kultury. Stan surowy obiektu kosztował 37 mln zł, z czego z ministerstwa pochodziło 9,4 mln zł. Samo muzeum otrzymało też z MKiDN, z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko, 6,8 mln zł na wykonanie wystawy stałej i wyposażenie placówki.

Przy muzeum stoi pomnik upamiętniający Bohaterskie Matki Sybiraczki; to pomysł miejscowego oddziału Związku Sybiraków i kolejne w Białymstoku miejsce upamiętnienia osób wywiezionych na Wschód. Takim miejscem jest też Grób Nieznanego Sybiraka - pomnik powstały pod koniec lat 90. ubiegłego wieku.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo