Rezolucja PE. Nazwano Trybunał Konstytucyjny nielegalnym. Czarnek: To uderzenie nas w twarz

Trzeba zawsze zwracać uwagę na to, gdzie jest przekroczenie granic prawa UE, Unia musi być tworem praworządnym, dziś tym tworem praworządnym nie jest, dlatego że nie działa na podstawie przepisów prawa – zwrócił uwagę w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce prof. Przemysław Czarnek, minister Edukacji i Nauki.

Zdjęcie ilustracyjne
Aleksiej Witwicki

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą mediów w Polsce, sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, samorządowej karty praw rodzin. W dokumencie pojawia się kilkukrotnie stwierdzenie, że Trybunał Konstytucyjny w Polsce jest nielegalny. Nazywany jest przez europarlamentarzystów, przez autorów rezolucji instytucją nielegalną. Katarzyna Gójska pytała prof. Czarnka, na jakiej podstawie PE może stwierdzać, że jakaś instytucja w kraju członkowskim ma charakter nielegalny.

Na żadnej podstawie. To jest kolejny dowód na to, że Parlament Europejski, w ogóle Unia Europejska idzie w kierunku, niestety, rozmontowania samej Unii i przed tym musimy ją powstrzymać. My do Unii Europejskiej wchodziliśmy jako organizacji praworządnej, w takiej chcemy być, tego chcą Polacy i tego chcemy wszyscy. Natomiast musimy rzeczywiście chronić Unię przed samodemontażem, czy autodemontażem dokonywanym właśnie w ten sposób, czyli działaniami kompletnie niezgodnymi z traktatami

– powiedział minister.

Zaznaczył, że Parlament Europejski nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych do tego typu działania.

A nazywanie naszych organów, powołanych w drodze procedur u nas przewidzianych i to jeszcze poprzedzonych demokratycznymi wyborami dokonanymi przez suwerenny naród polski, jest po prostu uderzeniem nam w twarz

– ocenił.

Za rezolucją głosowali również europosłowie reprezentujący Polskę. Redaktor pytała, czy akceptacja takiego dokumentu będzie oznaczała, że mogą się pojawić kolejne, w których to inne instytucje państwa polskiego czy innego państwa zostaną uznane za nielegalne. Być może za chwilę okaże się, że wybór prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej jest nielegalny?

Unia Europejska wielokrotnie przekraczała swoje granice. Wielokrotnie niektórzy przedstawiciele polscy w Parlamencie Europejskim bezczelnie kłamali na temat sytuacji w Polsce, podpuszczali organy Unii Europejskiej. To są działania absolutnie niegodne i niehonorowe

– zaznaczył minister.

Podał, że trzeba zawsze zwracać uwagę na to, gdzie jest przekroczenie granic prawa Unijnego. „Unia musi być tworem praworządnym, dziś tym tworem praworządnym nie jest, dlatego że nie działa na podstawie przepisów prawa” – podkreślił.

Zaznaczył, że przekazaliśmy nasze kompetencje Unii Europejskiej w niektórych sprawach, a nie we wszystkich sprawach.

W tych wszystkich sprawach, gdzie nie przekazaliśmy kompetencji, zachowujemy suwerenność i wyższość naszego prawa krajowego

– powiedział.

"Praworządność polega na tym, że wszelkie działania organów władzy publicznej muszą być oparte na wprost wyrażonych przepisach prawa, my mamy podstawy do naszych twierdzeń. Ci, którzy twierdzą, że prawo Unii Europejskiej w każdym zakresie jest wyższe od prawa krajowego, nie mają podstaw prawnych do takiego twierdzenia i trzeba im to wykazywać" – dodał.

Parlament Europejski przyjął w czwartkowym głosowaniu rezolucję zatytułowaną "Wolność mediów i dalsze pogarszanie się praworządności w Polsce". Przeciwko głosowali eurodeputowani PiS, za - przedstawiciele PO, SLD i Wiosny. Dokument został przyjęty głosami 502 posłów wobec 149 głosów przeciwnych i 36 wstrzymujących się. Rezolucja zawiera m.in. krytykę uchwalonego przez Sejm RP projektu tzw. ustawy medialnej, który jest określany w dokumencie PE jako "próba uciszenia krytycznych treści i bezpośredni atak na pluralizm mediów".

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo