Klubowicze "GP" z USA po spotkaniu z Dziedziczakiem. "Jesteśmy ważnym głosem za oceanem"

Szykują się kolejne projekty w ramach polsko-amerykańskiej współpracy! To efekt kolejnego już spotkania, do jakiego doszło w Kancelarii Premiera. Środowiska polonijne przyleciały do Warszawy, by omówić swoją działalność na nadchodzące miesiące z ministrem Janem Dziedziczakiem - pełnomocnikiem rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą. Wiele ciepłych słów ze strony ministra padło też pod adresem Klubów "Gazety Polskiej". - Ma ogromną orientację, jeśli chodzi o Polonię. Nie musiał mówić tego, co powiedział, zatem zapewne tak uważa - mówi nam wyraźnie zadowolony Paweł Piekarczyk - główny koordynator Klubów "GP" w Ameryce.

fot. Aleksander Mimier/ niezalezna.pl

W środę w Kancelarii Premiera środowiska polonijne spotkały się z ministrem Janem Dziedziczakiem, pełnomocnikiem rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą. W spotkaniu udział wzięli m.in. klubowicze „Gazety Polskiej” zza oceanu, koordynator klubów w Ameryce Paweł Piekarczyk oraz Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia.

- Po dłuższym czasie mieliśmy w końcu okazję spotkać się z panem ministrem Janem Dziedziczakiem, który odpowiada za współpracę z Polonią na szczeblu różnych organizacji - mówi nam Tadeusz Antoniak, przewodniczący klubu „Gazety Polskiej” w Filadelfii oraz Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego. 

Tłumaczy, że „celem było nakreślenie nowych kierunków”. - Mieliśmy nadzieję, że pan minister przyjedzie na zjazd amerykańsko-kanadyjskich Klubów „Gazety Polskiej”, który odbędzie się w dniach 8-10 października w Savannah w stanie Georgia. Niestety pana ministra zabraknie na tym konkretnym wydarzeniu - mówił dalej po spotkaniu.

Przypomniał, że organizowany w USA zjazd związany jest ze śmiercią gen. Kazimierza Pułaskiego. - Podziękowaliśmy panu ministrowi za pamiątkowy wpis do księgi pamiątkowej, do „Weterana” - naszego najstarszego periodyku, wychodzącego non-stop od stu lat - mówi nam wicekomendant Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (SWAP).

Podczas spotkania padały propozycje dalszego zacieśnienia relacji polsko-amerykańskich, z dużym naciskiem na działalność środowisk polonijnych.

W KPRM-ie zjawił się również szef Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski. Skąd jego obecność na spotkaniu?

- Istotnym elementem Reduty są Polacy w Stanach Zjednoczonych i nasza współpraca ze SWAP-em. Ta jest bardzo ważna; oczywiście Stany Zjednoczone są najważniejszym elementem polskiego systemu obronnego. To, co dzieje się w USA, jest dla nas bardzo istotne. Ważna jest też możliwość wpływu na społeczeństwo amerykańskie. Polscy weterani i organizacje polonijne mają taką rolę do odegrania w tych czasach

- tłumaczy nam szef RDI.

Paweł Piekarczyk także tłumaczy, że spotkanie służyło podzieleniu się pomysłami z ministrem Dziedziczakiem. - Będziemy je realizować - dodaje.

- Rozmawialiśmy nt. perspektyw dalszego budowania związków Polaków, mieszkających głównie w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. To robimy od dość dawna z pozytywnym skutkiem. Minister Jan Dziedziczak jest nieocenioną pomocą; zawsze możemy na niego liczyć. Samo spotkanie to podsumowanie pewnego okresu; za pewien czas zapewne spotkamy się ponownie

- przyznaje.

W trakcie rozmów, minister Dziedziczak w pochlebny sposób wyrażał się o działalności klubów „GP” w Ameryce. - Jako koordynator Klubów za granicą przyjąłem tę opinię z radością. Pan minister ma ogromną orientację, jeśli chodzi o Polonię. Nie musiał mówić tego, co powiedział, zatem zapewne tak uważa - wyraża zadowolenie Piekarczyk.

- Kluby „Gazety Polskiej” faktycznie są ważnym głosem pośród mieszkających w Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie Polaków. To się utrzymuje od kilku lat

- przyznaje na koniec.

 

Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo