Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”: Postulaty młodych lekarzy - zaporowe

Co o trwającym proteście medyków i "białym miasteczku 2.0" myśli "Solidarność" służby zdrowia? Spostrzeżeniami podzieliła się Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność". - To, co mówią młodzi lekarze rezydenci czy pracownicy systemu opieki zdrowotnej, którzy rozpostarli swoje namioty pod Kancelarią Premiera, to postawienie postulatów zaporowych - mówiła w programie Telewizji Republika "W Punkt".

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Na początku sierpnia przedstawiciele samorządów zawodów medycznych i związków zawodowych zrzeszonych w branży ochrony zdrowia poinformowali o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Uzasadniali, że chcą wspólnie zaangażować się w działania mające na celu m.in. poprawę warunków pracy i wynagrodzeń.

Komitet postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż zaplanowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.

Według wyliczeń resortu zdrowia, łączny koszt postulatów w tym roku to 26,05 mld zł, a w przyszłym roku - 104,7 mld zł.

O postawę protestujących red. Katarzyna Gójska pytała w programie Telewizji Republika „W Punkt” przewodniczącą Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” Marię Ochman.

- Trzeba cofnąć się do historii. Została uchwalona kolejna nowelizacja ustawy, dotycząca kilkuset tysięcy pracowników, którym podniesiono płacę minimalną. To ciekawy przykład rozwiązania systemowego, który od 2016 roku obowiązuje w służbie zdrowia, o który zabiegają teraz nauczyciele. Mianowicie - odniesienie się do średniej krajowej

- rozpoczęła Ochman.

Jej zdaniem „to, co mówią młodzi lekarze rezydenci czy pracownicy systemu opieki zdrowotnej, którzy rozpostarli swoje namioty pod Kancelarią Premiera, to postawienie postulatów zaporowych”.

- Do tej pory władza podpisywała porozumienia z poszczególnymi grupami zawodowymi. Niestety, tych błędów nie ustrzegł się również były minister zdrowia Łukasz Szumowski, podpisując porozumienie ze Związkiem Pielęgniarek i Położnych, czy też z rezydentami. To rozwiązania na boku. Wcześniej czy później okazują się społecznie szkodliwe - mówiła dalej.

Podkreśliła, że „Solidarność” zaproponowała rozwiązanie, dające wzrost wynagrodzeń wszystkim pracownikom, również tym najmniej zarabiającym. - To spotkało się ze zdumiewającym dla mnie protestem - wskazała Ochman.

Przypomniała też, że „pierwsze „białe miasteczko” pojawiło się w 2007 roku, kiedy również rządził PiS, i kiedy również nastąpił wzrost płacy dla pracowników w ochronie zdrowia”.

- Trudno uniknąć tutaj skojarzeń

- podsumowała.

 

 

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo