Ekipa TVP naruszyła stan wyjątkowy? Rzecznik policji dla niezalezna.pl: To kolejny fejk

Jeden z internautów opublikował dziś w sieci zdjęcie busa Telewizji Polskiej z podpisem sugerującym, że złamano zakaz wjazdu mediów na teren objęty stanem wyjątkowym. O komentarz w sprawie zwróciliśmy się do rzecznik Straży Granicznej oraz rzecznika podlaskiej policji. To kompletne bzdura - wynika z naszych ustaleń.

Twitter/@exen

„BOOM: Krynki, strefa objęta stanem wyjątkowym i zakazem wjazdu dla mediów, pół godziny temu”

- napisał użytkownik Twittera pod nazwą „Exen”.

Na zdjęciu widać bus Telewizji Polskiej. Z dyskusji internautów wynika, że zdjęcie wykonano na ul. Kościelnej; jak pisze autor, „koło cmentarza”.

Na wpis zareagował szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski.

„Ordynarny fejknius”

- pisze.

Dzwonimy do rzecznik Straży Granicznej ppor. Anny Michalskiej.

- Zdjęcie zostało wykonane kilkadziesiąt metrów od linii strefy stanu wyjątkowego - powiedziała portalowi niezalezna.pl ppor. Michalska.

Przekazała też, że Straż Graniczna przekazała sprawę policji. - My, jako Straż Graniczna, koncentrujemy się na ochronie granic; policję jedynie wspieramy w pilnowaniu strefy objętej stanem wyjątkowym - usłyszeliśmy.

O sprawę zapytaliśmy też podinsp. Tomasza Krupę z zespołu prasowego podlaskiej policji.

- Do strefy objętej stanem wyjątkowym absolutnie nie wjechał nikt, kto wjechać nie mógł

- zadeklarował.

- Wiem, że pojawiły się jakieś doniesienia. Z informacji, które ja posiadam, nie polega to na prawdzie. To kolejny fejk, który gdzieś tam się pojawia - słyszymy dalej.

- W strefie nie napotkaliśmy żadnej ekipy telewizyjnej. Nie przepuszczaliśmy nikogo, kto miałby jakąkolwiek przepustkę - skonkludował Krupa.

Olechowski opublikował też w sieci dwa krótkie nagrania, ukazujące miejsce, w którym wykonano zdjęcie:


 

 

Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo