Wytępić złodziejstwo intelektualne! System antyplagiatowy na uczelniach do zmiany

Nieuczciwi naukowcy i studenci wciąż stanowią poważny problem dla polskiego szkolnictwa wyższego. Z tego powodu planowane są zmiany w narzędziach weryfikacji prac pisemnych.

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Środowiskiem naukowym wstrząsnęły informacje o naruszeniu praw autorskich przez Jerzego Gwizdałę, ekonomistę z Uniwersytetu Gdańskiego, który do 2020 r. był rektorem tej uczelni. O tę sprawę zapytaliśmy przedstawicieli uczelni. 

„Jeszcze w ubiegłym roku o sprawie zawiadomiliśmy Prokuraturę w Gdańsku. Prokuratura w Gdańsku wyłączyła się ze śledztwa i sprawę przekazała do Prokuratury w Bydgoszczy. Sprawa w toku. Jednocześnie Uniwersytet Gdański powiadomił głównego rzecznika dyscyplinarnego przy Ministerstwie Edukacji i Nauki. Rzecznik wszczął postępowanie”.
- pisze nam w wiadomości Magdalena Nieczuja-Goniszewska z zespołu prasowego UG. Rada Dyscypliny Ekonomia i Finanse rozpatrywała kwestię nieważności uchwały Wydziału Zarządzania nadającej uprzednio stopień doktora habilitowanego. 

Uznano jednoznacznie, że w monografii habilitacyjnej „Ryzyko kredytowe w działalności banku komercyjnego” stopień przypisania m.in. fragmentów tekstu jest istotny. Stwierdzono nieważność uchwały Wydziału Zarządzania nadającej Jerzemu Gwizdale stopień doktora habilitowanego. 

Byłemu rektorowi przysługuje prawo odwołania się od decyzji Rady Dyscypliny Ekonomia i Finanse UG do Rady Doskonałości Naukowej. żJerzy Gwizdała zrezygnował z funkcji rektora we wrześniu 2020 r., a w listopadzie został zawieszony w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał mu świadczenie rehabilitacyjne na okres od 12 kwietnia 2021 r. do 8 października 2021 r. „Na razie więc pozostaje pracownikiem Uniwersytetu Gdańskiego przebywającym na świadczeniu rehabilitacyjnym” – informuje zespół prasowy. Jednolity System Antyplagiatowy (JSA) okazuje się zawodny. Co więcej, problem przypisywania sobie cudzych tekstów dotyczy nie tylko prac dyplomowych czy rozpraw doktorskich. Wielu studentów nieuczciwie wykorzystuje bowiem dostępne w internecie materiały, umieszczając je np. w swoich pracach zaliczeniowych bez podania prawdziwego autora. 

Jak informuje Ministerstwo Edukacji i Nauki, JSA nieprzerwanie od 2019 r. jest rozwijany i aktualizowany o nowe możliwości wykrycia podobieństw między tekstami.

„Ponadto administrator systemu, Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy, w trybie ciągłym reaguje na zgłaszane przez użytkowników niedoskonałości w systemie i wprowadza niezbędne korekty. Administrator planuje w bliskiej przyszłości rozwój systemu w kierunku nowych metod detekcji podobieństwa tekstów, zwiększenia zakresu tłumaczenia maszynowego tekstów badanych w JSA oraz optymalizacji interfejsu użytkownika”.
- czytamy w wiadomości od Justyny Sadlak, rzecznika prasowego MEiN. 

W JSA badane są obowiązkowo prace dyplomowe i rozprawy doktorskie, jeżeli są pracami pisemnymi. 

Doświadczenia zebrane podczas dotychczasowej eksploatacji systemu pokazują, że jest on gotowy do rozszerzenia grupy typów prac objętych obowiązkowym badaniem antyplagiatowym. Ministerstwo Edukacji i Nauki rozważy więc nowelizację przepisów w kierunku rozciągnięcia obowiązku weryfikacji oryginalności także na innego typu prace pisemne przygotowywane w uczelniach.
- informuje rzecznik Justyna Sadlak. JSA ma środowisko testowe, do którego mają dostęp użytkownicy zewnętrzni. Można w nim już obecnie badać wszystkie teksty.

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

Hubert Kowalski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo