Rząd będzie kontynuował zmiany w sądownictwie. „Nie cofniemy się”. Wkrótce kolejne reformy

Tematyka Sądu Najwyższego i wymiaru sprawiedliwości niestety regularnie służy, na zlecenie totalnej opozycji, do atakowania Polski - powiedziała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Podkreśliła, że kwestia wymiaru sprawiedliwości nie jest regulowana w traktatach Unii Europejskiej.

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Komisja Europejska zdecydowała we wtorek, że zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji Trybunału ws. środków tymczasowych z 14 lipca, dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Poinformowała też, iż rozpoczęto wobec Polski procedurę naruszenia prawa UE za niepodjęcie niezbędnych środków w celu pełnego wykonania wyroku TSUE z 15 lipca stwierdzającego, że polskie prawo w zakresie systemu dyscyplinarnego sędziów jest niezgodne z prawem unijnym.

"Po raz kolejny należy podkreślić, że kwestia wymiaru sprawiedliwości nie jest regulowana w traktatach UE. Ta tematyka niestety regularnie na zlecenie totalnej opozycji służy do atakowania Polski"

- powiedziała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Podkreśliła, że "w sprawie zmian w sądownictwie robimy swoje, zgodnie z oczekiwaniami Polaków, nie cofniemy się, a niebawem będziemy komunikować kolejne zmiany".

Czerwińska zaznaczyła także, że "rząd jest w dialogu z Komisją Europejską, która otrzymała stosowne wyjaśnienia, jasno wskazujące, jakie działania zamierzamy podjąć, a jakie stanowiłyby naruszenie niezależności Sądu Najwyższego".

W połowie lipca Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. TSUE zobowiązał też Polskę do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących w szczególności uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powołanej do prowadzenia postępowań o charakterze dyscyplinarnym wobec sędziów, prokuratorów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych na mocy zmian w ustawie o SN z 2017 r. W lipcu polski Trybunał Konstytucyjny orzekł z kolei, że przepis Traktatu o UE, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z polską konstytucją.

W związku z decyzjami TSUE I prezes SN Małgorzata Manowska skierowała w lipcu do prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu pisma z apelem o podjęcie prac legislacyjnych ws. systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej.

5 sierpnia Manowska wydała dwa zarządzenia ograniczające działalność ID SN w związku z wyrokiem TSUE z 15 lipca. Zgodnie z decyzją I prezes SN, sprawy dyscyplinarne oraz immunitetowe sędziów trafiają do sekretariatu I prezesa SN, w którym mają być przechowywane na okres obowiązywania zarządzenia. O biegu spraw, które już są w ID SN, zadecyduje jej prezes lub skład, do którego zostały przydzielone. W przypadku spraw dyscyplinarnych - jak wskazano w zarządzeniach - przepisy mają być stosowane "do czasu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego rozwiązań legislacyjnych umożliwiających efektywne funkcjonowanie systemu odpowiedzialności zawodowej sędziów w Rzeczypospolitej Polskiej", jednak nie dłużej niż do 15 listopada tego roku.

KE poinformowała we wtorek, że po przeanalizowaniu odpowiedzi władz polskich z 16 sierpnia uważa, że Polska nie podjęła wszystkich środków niezbędnych do pełnego wykonania nakazu Trybunału z 14 lipca - nadal stosuje się przepisy, których dotyczy postanowienie, a w odniesieniu do wyroku TSUE z 15 lipca Komisja uważa, że Polska nie podjęła niezbędnych środków w celu jego wdrożenia. "Polska poinformowała o zamiarze zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej w jej obecnym kształcie, nie podając jednak dalszych szczegółów" - wskazano w komunikacie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo