Zmarł po policyjnej interwencji. Biegli: był po narkotykach

Badania toksykologiczne materiału pobranego ze zwłok zmarłego po interwencji policji 34-latka z Lubina, wykazały obecność narkotyków w stężeniu, które mogło doprowadzić do zgonu - ustalili dziennikarze. Informację potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Z opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wynika, że przeprowadzone badanie krwi i moczu wykazało obecność metamfetaminy i amfetaminy w stężeniach toksycznych. Jak zaznaczyli biegli, substancje te w takich stężeniach mogą spowodować zaburzenia rytmu serca; również takie, które prowadzą do zaburzenia krążenia i zgonu. Ponadto stwierdzono obecność wielu leków psychotropowych

 - powiedział w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania.

Jak dodał, w ramach śledztwa, które decyzją Prokuratury Krajowej prowadzą śledczy z Łodzi, odbywa się szereg czynności, m.in. planowane są dalsze przesłuchania - ich szczegóły na razie nie są ujawniane.

6 sierpnia w Lubinie, po interwencji policji zmarł 34-letni mieszkaniec tego miasta. Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła śledztwo pod kątem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji oraz nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego. Decyzją Prokuratury Krajowej śledztwo zostało następnie przekazane Prokuraturze Okręgowej w Łodzi.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Lubin #Łódź #narkotyki #śmierć

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo