Napięta sytuacja przy granicy. Sipiera: Reżim białoruski jest zdeterminowany i bardzo niebezpieczny

"Chodzi o stonowanie, a nie podnoszenie atmosfery, która w ostatnim czasie była znacznie podgrzewana" - tak konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią wyjaśniał poseł PiS Zdzisław Sipiera. Przedstawił on stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Zdzisław Sipiera
fot. Sejm RP

Prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, w czwartek i wówczas stan wyjątkowy zaczął obowiązywać. Obejmuje on 183 miejscowości. Stan wyjątkowy został wprowadzony na 30 dni na wniosek Rady Ministrów. Rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów, a także zbliżającymi się manewrami wojskowymi Zapad. Wskazywano, że Polska musi zapewnić bezpieczeństwo swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE.

Dziś kwestią stanu wyjątkowego zajął się Sejm, który może uchylić rozporządzenia prezydenta bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Stanowisko PiS przedstawił poseł Zdzisław Sipiera.

- Reżim białoruski jest zdeterminowany i bardzo niebezpieczny. Sankcje nie wpływają pozytywnie na morale i reżim jest negatywnie nastawiony. Każdy konflikt jest trudny do przewidzenia, jeżeli chodzi o konsekwencje - powiedział, wygłaszając stanowisko największego klubu parlamentarnego w Sejmie.

Cudzoziemcy, którzy przebywają na terenie granicy, przebywają na terenie białoruskim. To, co jest niebezpieczne i co widzieliśmy w przekazach medialnych, to bezkarne happeningi i prowokacje przy udziale niestety niektórych polityków. Wyścigi, które widzimy czy przerzucanie materiałów, nie licuje z powagą obrony granicy państwa polskiego. 

Sipiera zwrócił uwagę na główny argument za wprowadzeniem stanu wyjątkowego.

- Chodzi o stonowanie, a nie podnoszenie atmosfery, która w ostatnim czasie była znacznie podgrzewana (...) To nie jest spór, kto wygra wybory, to sprawa bezpieczeństwa polskich granic!

- powiedział. Jak dodał, "wpisy polityków totalnej opozycji nie pomagają w takich sytuacji". - Prosimy o to, żeby opozycja nie przekraczała dalszych granic cynizmu. Polacy mają walczyć o dobro Polaków i mamy obronić nasze granice - przyznał.

Zwrócił się też do opozycji:

Może czas na odrzucenie sporów? To walka o suwerenność, integralność i bezpieczeństwo obywateli. Może czas polać rozpalone głowy zimną wodą? Poparcie rządu przez opozycję leży w interesie Polski. Apelujemy o nie wykorzystywanie dramatycznej sytuacji na granicy. Oczekujemy od opozycji więcej odpowiedzialności. Dalsze prowokacje przy granicy mogą mieć trudne konsekwencje.

 

Źródło: niezalezna.pl

#stan wyjątkowy #Zdzisław Sipiera

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo