Czekoladowy orzeł jest niejadalny

Okazuje się, że kilogramy czekolady, które wykorzystano do stworzenia orła na imprezę „Gazety Wyborczej” i radiowej „Trójki” zostały zmarnowane. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom organizatorów przepisy sanitarne zabraniają zjedzenia czekoladowego orła

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Okazuje się, że kilogramy czekolady, które wykorzystano do stworzenia orła na imprezę „Gazety Wyborczej” i radiowej „Trójki” zostały zmarnowane. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom organizatorów przepisy sanitarne zabraniają zjedzenia czekoladowego orła.

Informację potwierdził na antenie RMF FM doradca prezydenta Tomasz Nałęcz. Zapewnił on, że zjedzenie orła wykluczają przepisy sanitarne.

- Myślę, że to jest jedyny mankament tej bardzo udanej Trójkowej akcji, że przyszło mnóstwo dzieci z nadzieją, że skoro zaprasza się ich na spotkanie z wielkim czekoladowym orłem to co się z tym orłem może stać?  (...) Żadnemu dziecku do głowy nie przyjdzie, że te kilkaset kilogramów czekolady może się zmarnować. Ale tu przepisy sanitarne stoją na przeszkodzie...  - tłumaczył Tomasz Nałęcz.

Doradca prezydenta tłumaczył, że organizatorzy imprezy zrezygnowali ze zbiorowej konsumpcji czekoladowego orła, ponieważ obawiali się, że gdyby ktoś się później rozchorował, to oni musieliby ponieść pełną odpowiedzialność. Tomasz Nałęcz tłumaczył też, że orzeł z czekolady był tylko wizerunkiem ptaka, a nie godła państwowego i dlatego nie miał korony.

- Muszę tutaj odwołać się do znajomości biologii. Widziałem różne orły w różnych miejscach, ale żaden korony nie miał. Przecież to był wizerunek ptaka, nie godła państwowego – oświadczył Tomasz Nałęcz.

 

Źródło: niezalezna.pl,RMF FM

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo