Opozycja zwleka z decyzją

Nie ma decyzji Koalicji Obywatelskiej w sprawie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią - podkreślił w czwartek poseł KO Grzegorz Schetyna zapytany, czy KO w Sejmie będzie przeciwna wprowadzeniu tego stanu. Jego zdaniem głosowanie w tej kwestii będzie spektaklem.

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Schetyna, były lider PO i były szef MSWiA, na antenie RMF FM zapytany został, czy Koalicja Obywatelska w Sejmie opowie się przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przy granicy z Białorusią.

"Nie ma decyzji Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej. Chcemy informacji przede wszystkim, jak ta sytuacja na granicy wygląda, jakie są zagrożenia" - powiedział.

Poseł podkreślił, że to, co się dzieje na granicy, można było przewidzieć i trzeba wyciągnąć wnioski z sytuacji na Litwie.

"To jest jednak prowokacja, którą koordynuje Łukaszenka, wiemy o tym. Ta sytuacja trwa od miesięcy. Ponad cztery tysięcy wepchniętych nielegalnych migrantów przez granicę Schengen do Litwy. Mogliśmy się spodziewać, że to także będzie polskim przypadkiem i nie zrobiono nic tutaj"

- ocenił.

Według Schetyny rząd powinien mieć pomysł na to, w jaki sposób zbudować relację z opozycją w tej sprawie. "Tak jak zdarzyło się na Łotwie i na Litwie, kiedy wprowadzanie stanu wyjątkowego było decyzją całych parlamentów obu krajów" - dodał.

W jego ocenie Sejm nie będzie miał większości do uchylenia rozporządzenia wprowadzającego stan wyjątkowy. "Uważam, że to będzie spektakl. Będzie pokazywane, że ci, którzy głosują za stanem wyjątkowym, są za szczelnością granic i za zatrzymaniem uchodźców, a ci, którzy mają inne zdanie, są za zapraszaniem uchodźców. Będzie to elementem polityki. Dlatego uważam, że spokojnie musimy się zastanowić i nie dać wpisać w taka prowokacje" - powiedział poseł KO.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo