Sędzia kradł w markecie. UJAWNIAMY: Zanim usłyszał wyrok, dostał jeszcze... jubileuszową nagrodę

Sędzia, który ukradł sprzęt elektroniczny w markecie, usłyszał prawomocny wyrok skazujący w procesie karnym. Trwa jeszcze postępowanie dyscyplinarne, w wyniku którego może zostać ostatecznie wydalony z zawodu. Wcześniej, ale już po wybuchu skandalu z kradzieżą, sędzia Robert W. otrzymał... nagrodę jubileuszową. Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl, na jego konto trafiło około 20 tysięcy złotych.

Zdjęcie ilustracyjne
Filip Blazejowski/Gazeta Polska

4 lutego 2017 roku ochrona marketu we Wrocławiu zatrzymała mężczyznę poza linią kas. Znaleziono u niego nieopłacony sprzęt elektroniczny wart ponad 2 tysiące złotych, z którego usunięto zabezpieczenia. Zatrzymany twierdził, że przedmioty kupił wcześniej, ale nie okazał dowodu zapłaty. Zatrzymanym był... Robert W., doświadczony sędzia z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

W 2021 roku sprawa karna sędziego W. skończyła się prawomocnym wyrokiem. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji i skazał W. na karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Za kradzież.

Wciąż trwa jednak postępowanie dyscyplinarne. Dlatego, mimo prawomocnego skazania, W. wciąż formalnie jest sędzią i naliczają mu się kolejne lata pracy. W 2019 roku minęło 35 lat od rozpoczęcia przez niego pracy, a to - zgodnie z obowiązującymi przepisami - jest podstawą do otrzymania nagrody jubileuszowej. Nie ma w tym uznaniowości.

Pensja podstawowa sędziego to wielokrotność średniej płacy w drugim kwartale roku poprzedzającego. Ta kwota mnożona jest przez liczbę-mnożnik, w przypadku sądów apelacyjnych jest to od 2,75 do 3,23. Oznacza to, że sędzia sądu apelacyjnego mógł zarabiać w 2019 roku nawet ok. 15 tysięcy złotych brutto. 

Jak przekazała nam sędzia Małgorzata Lamparska z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sędzia W. - mimo ciążących na nim zarzutów - miał otrzymać nagrodę jubileuszową, która wyniosła 250 procent wynagrodzenia. Jako, że Robert W. jest zawieszony i ma obniżoną pensję o połowę, nagroda również została zmniejszona o 50 procent. Mimo to, W. miał otrzymać około 20 tysięcy złotych nagrody. Jak ustaliliśmy, nagroda nie tylko została przyznana, ale również ją wypłacono.

Procedury w sprawach dyscyplinarnych sędziów z reguły trwają długo. Co jeżeli sprawa sędziego W. potrwa jeszcze trzy lata i minie mu 40 lat pracy? Otrzyma kolejną nagrodę jubileuszową. Tyle, że wyższą niż w 2019 roku. 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Wrocław #Sąd Apelacyjny #sędzia Robert Wróblewski

Grzegorz Broński,Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo