Nitras w ogniu krytyki. „Chyba nikt, kto uznaje się za demokratę, nie wypowiedziałby takich słów”

Trwa dyskusja na temat słów Sławomira Nitrasa, wypowiedzianych podczas imprezy Campus Polska. Mówił m.in., że będzie trzeba „opiłowywać katolików z przywilejów”. – Chyba nikt, kto uznaje się za demokratę, kto szanuje prawo innych do własnych poglądów i wiary, nie wypowiedziałby takich słów – ocenił Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS. Według marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO) cytowane słowa Nitrasa nie oddają intencji jego wypowiedzi. Natomiast Joanna Senyszyn uważa, że Nitras jako konserwatysta nie bardzo orientuje się w problematyce dotyczącej świeckiego państwa. „Mówił to, co młodzież podczas Campusu Polska chciała usłyszeć” – podała.

Sławomir Nitras, Rafał Trzaskowski
Tomasz Hamrat

Sławomir Nitras powiedział w weekend podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, że "w perspektywie czasu dojdzie do ograniczenia roli Kościoła w państwie".

"Powiem więcej: uważam, że dojdzie za naszego życia, może nawet w tym pokoleniu do tego, kiedy katolicy w Polsce staną się mniejszością. Staną się realną mniejszością, nie mniejszością, że będzie kogoś innego więcej, ale nie będą większością. I muszą się z tym nauczyć żyć. I wtedy chyba to będzie w jakiejś realnej takiej społecznej proporcji" - mówił.

"Ale dobrze, żeby stało się, to mówiąc uczciwie, w sposób niegwałtowny. Żeby to się stało w sposób racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty, ale na zasadzie: to jest uczciwa kara za to, co się stało, musimy was opiłować z pewnych przywilejów, dlatego, że jeżeli nie, to znowu podniesiecie głowę, jeżeli się cokolwiek zmieni" - dodał Nitras.

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Radosław Fogiel, pytany był o Campus Polska. W jego ocenie szkoda, że nie było jeszcze kilku paneli, na których padłyby słowa prawdy na temat zamierzeń Platformy Obywatelskiej.

"Tak jak marszałek Grodzki mówił, że chcą zlikwidować zdecydowaną większość szpitali w Polsce, wczoraj Leszek Balcerowicz obrażał każdego, kto ośmielił się zasugerować, że Polska transformacja lat 90-tych nie była może pozbawiona wad, nie była najdoskonalsza z możliwych" – powiedział Fogiel.

To co powiedział Sławomir Nitras jest już nieco z innej kategorii, to jest coś, co w polityce nie powinno mieć miejsca. Nawet odłożywszy na bok spory o ten język, bo już się znaleźli obrońcy pana Nitrasa, którzy twierdzą, że opiłowywać, to wcale nie piłować, że to nie kojarzy się z bezpośrednią przemocą. Ale Sławomir Nitras jasno powiedział, że chce, by katolicy stali się w Polsce mniejszością. Nie na zasadzie, że kogoś przybędzie, tylko będzie ich po prostu mniej. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, kiedy katolicy to większość w Polsce. Więc cóż pan poseł Nitras chciałby zrobić z katolikami, żeby oni stali się mniejszością. Aż boję się zadawać takie pytania. Nie wiem co w powietrzu unosiło się podczas tej debaty, ale nikt o zdrowych zmysłach, nikt znający w jakikolwiek sposób historię, chyba nikt, kto uznaje się za demokratę, kto szanuje prawo innych do własnych poglądów i wiary, czegoś takiego by nie powiedział

– zaznaczył wicerzecznik PiS.

Nitras się nie zna

Odnosząc się do tych słów posła KO, Joanna Senyszyn powiedziała, że "opiłowywać trzeba Kościół katolicki jako instytucję, która jest rozbestwiona i korzysta z przywilejów, natomiast katolicy nie korzystają z przywilejów, bo to są obywatele Rzeczypospolitej".

"Poseł Nitras nie bardzo orientuje się w problemach świeckiego państwa. Mówił, że Polsce nie jest potrzebny przyjazny rozdział państwa z Kościołem, tylko trzeba Kościół ukarać, a dla Kościoła w Polsce to będzie dostateczna kara, jak się zrobi rozdział i pozbawi Kościół przywilejów"

- powiedziała.

W jej ocenie "poseł Nitras, który jest konserwatystą i - jak sam o sobie mówi katolikiem - mówił to, co młodzież podczas Campusu chciała usłyszeć". "A że nie jest w tym temacie zbytnio zorientowany, to wypowiedział, jak się wypowiedział" - dodała.

Senyszyn podkreśliła też, że jeżeli Nitras chce rozdziału państwa od Kościoła, to powinien poprzeć projekt Lewicy, który został złożony w czerwcu ub.r., dotyczący jawności przychodów kościołów i związków wyznaniowych oraz zniesienia ich przywilejów finansowych m.in. likwidacji zwolnienia z podatku od przychodów z działalności gospodarczej przeznaczanych na inwestycje, a także likwidacji Funduszu Kościelnego.

Grodzki: To manipulacja

"Byłem przy tym, słyszałem. On nie mówił o jakimkolwiek +odpiłowywaniu+ kogokolwiek" - powiedział z kolei Tomasz Grodzki na konferencji prasowej w poniedziałek.

Jak podkreślił marszałek Senatu, Nitras "mówił o Kościele jako instytucji i zaczął od (...) przyjaznej separacji Kościoła od państwa, która jest zresztą zapisana w ważnych dokumentach". "Traktuję to cytowanie jego słów jako niegodną poważnych stacji telewizyjnych manipulację, która kompletnie nie oddawała intencji tej wypowiedzi. Uważam, że to szyte na miarę doraźnych potrzeb politycznych, a nie realnego układania stosunków państwo-Kościół" - podkreślił marszałek Senatu.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo