Z OSTATNIEJ CHWILI

Premier Mateusz Morawiecki przybył w sobotę do Kijowa. Złożył kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu • • • Puchar Świata w skokach narciarskich w Ruce: po pierwszej serii Żyła czwarty, Kubacki szósty. Prowadzi Lanišek • • • Premier Morawiecki w Kijowie: W tej wojnie wywołanej przez Rosję może być tylko jeden wynik - albo Ukraina wygra albo przegra cała Europa • • •

Tusk kłamał ws. unijnych funduszy

Komisja Europejska, wystąpiła dziś do państw członkowskich o zwrot nienależnie wypłaconych kwot z funduszy unijnej polityki rolnej w łącznej wysokości 227 mln euro, w ramach tzw. procedury rozliczenia rachunków. Polska została obciążona kwotą 79,9 ml

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Komisja Europejska, wystąpiła dziś do państw członkowskich o zwrot nienależnie wypłaconych kwot z funduszy unijnej polityki rolnej w łącznej wysokości 227 mln euro, w ramach tzw. procedury rozliczenia rachunków. Polska została obciążona kwotą 79,9 mln euro. Na Twitterze premier Tusk winą za to obarczył... PiS, tymczasem okazuje się, że sprawa dotyczy czasów, gdy to on był już premierem.

W związku z decyzją Komisji Europejskiej Polska została obciążona kwotą 79,9 mln euro, ze względu na niedociągnięcia w kontrolach wstępnych wniosków i zatwierdzaniu planów operacyjnych w przypadku środka dla gospodarstw niskotowarowych.

Natychmiast na Twitterze zareagował premier Donald Tusk, który winą za utratę unijnych funduszy obarczył PiS i napisał: „To nie pierwszy kosztowny błąd naszych poprzedników, za który zapłaci polski podatnik. Kara za lata 2004-06”. Okazuje się jednak, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

- Procedury prawne nie są w tej sprawie zamknięte, należy skutecznie odwołać się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w celu uratowania tych pieniędzy. Wyrażam zdumienie publiczną wypowiedzią Premiera Tuska, w której winą za decyzję Komisji odbierającej Polsce pieniądze obarczył poprzedni rząd. Sprawdziłem w Komisji Europejskiej, że chodzi o lata 2007-2010, a więc czas rządów Premiera Tuska. Więc błędem Premiera jest publiczne przesądzanie winy polskich władz, obojętnie których, w sytuacji gdy składana jest skarga do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, bo to osłabia pozycję Polski w Trybunale i zmniejsza szansę na wygranie tej sprawy – tłumaczy Janusz Wojciechowski, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Parlamencie Europejskim.

 

 



Źródło: niezalezna.pl,EKR

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo