Katowicki Spodek znów odleci? Polscy siatkarze chcą dać dużo radości najlepszym kibicom na świecie

Polscy siatkarze w czwartek rozpoczną rywalizację w mistrzostwach Europy przed własną publicznością. "Zrobimy wszystko, żeby dotrzeć do finału Katowicach i żeby Spodek znów odleciał" - zapewnił atakujący reprezentacji Łukasz Kaczmarek.

Polscy siatkarze są gotowi do walki o medale mistrzostw Europy
Fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

Biało-czerwoni do ostatniej dużej imprezy w obecnym sezonie reprezentacyjnym przygotowują się w Spale. Jak deklarują obecni na zgrupowaniu siatkarze, zbliżający się turniej, którego współgospodarzem będzie Polska, to okazja do rehabilitacji za niepowodzenie na igrzyskach.

Kaczmarek przyznał jednak, że kadrowicze - choć w Spale zamknęli symbolicznie etap Tokio - cały czas muszą radzić sobie z tym, co wydarzyło się w stolicy Japonii, gdzie porażka w ćwierćfinale z Francją (2:3) pozbawiła ich szans na zdobycie oczekiwanego od dawna olimpijskiego medalu.

Przez spalony papier z naszymi rozważaniami o Tokio, nie poczuliśmy wielkiej ulgi, bo jesteśmy sportowcami i wiemy, jaka jest prawdziwa jakość naszego zespołu. Igrzyska to najważniejsza impreza i wszystkiego z głowy wyrzucić się nie da, ale to, że skupiamy się teraz tylko na mistrzostwach Europy jest dobre. Wiemy, jaka ważna impreza jest przed nami. Każdy mecz rozegramy przed własną publicznością i bardzo cieszymy się, że najlepsi kibice na świecie po tym długiej przerwie znów będą z nami

– powiedział atakujący reprezentacji.

Siatkarz Zaksy Kędzierzyn-Koźle zapewnił, że kadra pozostała kolektywem i atmosfera w niej jest bardzo dobra.

Teraz musimy dołożyć do tego jakość, którą mamy. Każdy zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli połączymy te dwie rzeczy przerodzi się to w sukces na mistrzostwach Europy. Na ten turniej jedziemy, żeby grać naszą najlepszą siatkówkę i prezentować to od pierwszego meczu.

Plan gier polskich siatkarzy na mistrzostwach Europy

Biało-czerwoni spotkania grupowe rozegrają w Krakowie, a ich rywalami będą kolejno: Portugalczycy (2 września), broniący tytułu Serbowie (4 września), Grecy (5 września), Belgowie (6 września) i Ukraińcy (8 września).

Kaczmarek ocenił, że "na papierze" najtrudniejszym przeciwnikiem jest Serbia, lecz – jak zaznaczył – poziom europejskiej siatkówki jest coraz wyższy i bardziej wyrównany, w związku z czym nie wolno lekceważyć żadnej reprezentacji, która zakwalifikowała się na mistrzostwa Europy.

27-letni atakujący nie ukrywał przy tym, że Polacy do turnieju przystąpią z zamiarem zdobycia medalu, co w przypadku kadry Vitala Heynena do igrzysk w Tokio było regułą.

Chcemy zdobyć medal i wierzymy w ten sukces. Jesteśmy do tego zmotywowani. Zrobimy wszystko, żeby zaprezentować się z najlepszej strony, dotrzeć do Katowic i sprawić, by w finale Spodek znów odleciał

– zadeklarował Kaczmarek, nawiązując do mistrzostw świata w 2014 roku.

Mistrzostwa Europy rozpoczną się w środę i zostaną zorganizowane w czterech krajach – Polsce, Czechach, Estonii i Finlandii. Bez względu na fazę turnieju, do której dotrą Polacy, wszystkie mecze rozegrają przed własnymi kibicami. Spotkania grupowe odbędą się w Krakowie, 1/8 finału i ćwierćfinały - w Gdańsku, a półfinały i spotkania o medale w Katowicach.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#siatkówka #mistrzostwa Europy siatkarzy

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo