Wojna hybrydowa Łukaszenki. Apel do publicystów i opozycji: Nie wykorzystujcie tego politycznie

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zaapelował do publicystów i polityków, by nie wykorzystywać sytuacji na polsko-białoruskiej granicy do politycznych rozgrywek. Wskazywał, że należy w obecnej sytuacji wykazać się odpowiedzialnością i solidarnością. "Rząd polski działa zgodnie z prawem" - dodał.

Zdjęcie ilustracyjne
Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

- Ponosimy pełną odpowiedzialność za osoby, które są na terenie RP. Natomiast nie możemy łamać przepisów, nie możemy podejmować żadnych działań za granicą naszego kraju

 - mówił Dworczyk w rozmowie na portalu rp.pl, odpowiadając na pytanie dotyczące decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnośnie migrantów koczujących na Białorusi przy granicy z Polską.

Dworczyk zapewnił też, że jeśli chodzi o wojnę hybrydową prowadzoną przez Łukaszenkę z Polską i krajami bałtyckimi, to "nie zamierzamy dać się wmanewrować w tego rodzaju działania i ulegać cynicznym działaniom dyktatury w Mińsku, która wykorzystuje nieszczęśliwych ludzi, przede wszystkim z Iraku, ale nie tylko, do tego aby taką wojnę hybrydową prowadzić".

Jak mówił, od kilku tygodni władze w Mińsku prowadzą działania polegające na sprowadzaniu z różnych stron świata migrantów, których próbują "przepchnąć" przez granicę z Polską, Litwą czy Łotwą.

- Przyzwolenie na tego rodzaju działania spowodowałoby tylko jedno, że kolejne dziesiątki, setki, a może tysiące takich nieszczęśników byłyby wykorzystywane do tego rodzaju brutalnej gry prowadzonej przez reżim w Mińsku

- ocenił.

Zdaniem ministra musimy się nastawić, że te działania w Mińsku mogą mieć charakter długotrwały. Dlatego też - przypomniał - premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii we wspólnym oświadczeniu wskazywali na możliwość podjęcia działań na rzecz wprowadzenie kolejnych sankcji na Białoruś.

Dworczyk stwierdził, że jeżeli będziemy potrafili zachować zdrowy rozsądek i pewną zdecydowaną postawę, tym większa jest szansa, że szybciej ta kryzysowa sytuacja dobiegnie końca.

"Stąd apel do publicystów, polityków żeby nie wykorzystywać tej sytuacji do jakichś politycznych rozgrywek, tylko żeby wykazać się tutaj pewną odpowiedzialnością i solidarnością"

Koczujący uchodźcy i happeningi opozycji

W okolicy Usnarza Górnego, na granicy polsko-białoruskiej, od kilkunastu dni koczuje grupa cudzoziemców; osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci nie chcą wracać na Białoruś.

W niedzielę polskie MSZ skierowało do strony białoruskiej notę dyplomatyczną, oferując pomoc humanitarną dla migrantów. Transport z pomocą humanitarną - na którą składają się m.in. namioty, koce, agregaty prądotwórcze - jest na przejściu granicznym w Bobrownikach i czeka na zgodę na wjazd. Białoruś odmówiła jednak zgody na wpuszczenie na jej terytorium konwoju z pomocą.

Na miejsce udają się politycy opozycji, którzy próbują przedostać się do uchodźców. Poseł Franciszek Sterczewski (KO) zasłynął nie tylko ucieczką przed służbami, ale też próbą legitymowania i straszeniem żołnierzy "skanowaniem twarzy". 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Michał Dworczyk #uchodźcy

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo