Cesarskie cięcie, przestrzelone stopy, odwodnienie... W oczekiwaniu na ewakuację przeżyli piekło

Politycy coraz bardziej szczegółowo relacjonują przebieg ewakuacji ze stolicy Afganistanu - Kabulu. W piątkowy ranek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska nakreślił traumatyczne historie osób, które - w oczekiwaniu na wylot z kraju przejętego przez talibów - przeżyły piekło. - Była kobieta, która cztery dni wcześniej urodziła dziecko przez cięcie cesarskie. [...] Inny mężczyzna miał przestrzeloną stopę - mówił wiceszef zdrowia.

Facebook/@MateuszMorawiecki

W czwartek wiceszef MSZ Marcin Przydacz poinformował, że w 14 samolotach w ramach akcji ewakuacyjnej, przetransportowano z Afganistanu prawie 1300 osób, z czego nieco ponad 200 osób na prośbę innych państw i organizacji; niecałe 1100 osób trafiło do Polski. Akcja ta została zakończona.

W piątek w radiowej Trójce wiceminister zdrowia Waldemar Kraska pytany był m.in. o to, jaki jest stan zdrowia osób ewakuowanych.

- Te osoby, które były ewakuowane miały już nie tylko na lotnisku, ale i w samolocie zapewnioną opiekę medyczną, czy to opiekę lekarską, jak i także w postaci ratowników medycznych, którzy przebywali z tymi osobami

- podkreślił.

Przed ewakuacją przeżyli piekło

Kraska poinformował, że ewakuowane przez Polaków osoby przebywały na lotnisku w Kabulu w pełnym słońcu niejednokrotnie ponad 40 godzin. - Były to osoby odwodnione, wygłodzone, zmęczone, ale także bardzo zestresowane - opisał. Dodał, że kilka kobiet było w bardzo zaawansowanej ciąży, były też małe dzieci.

- Także była kobieta, która cztery dni wcześniej urodziła dziecko przez cięcie cesarskie i także była zaopiekowana przez służby medyczne w czasie tego lotu

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/409050-brutalni-i-fanatyczni-to-grupa-is-ch-przyznala-sie-do-zamachow-w-kabulu

Kraska mówił, że wśród ewakuowanych był też mężczyzna, którego cała rodzina kilka godzin wcześniej zginęła. - Ta rodzina zginęła na jego oczach, więc on był w bardzo dużym stresie - mówił. Inny mężczyzna miał przestrzeloną stopę. - To były naprawdę sytuacje dramatyczne - zaznaczył. Kraska przekazał, że jedna z ewakuowanych osób trafiła do szpitala.

Dodał, że wszystkie osoby miały wykonane testy na obecność koronawirusa - żadna z osób nie była jego nosicielem. Zapewnił, że jeśli wyrażą one chęć zaszczepienia przeciwko COVID-19, to będzie to możliwe.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo