Pomoc humanitarna czeka na granicy - Mińsk mówi "nie". Karczewski: Prowokacja uzgodniona z Putinem

Mamy przygotowany transport humanitarny. Również możemy tam wysłać pomoc lekarską, medyczną, pielęgniarską. Pomoc nie dociera, dlatego, że nie chcą tego władze Białorusi - podkreślił dziś senator PiS Stanisław Karczewski. Wyraził przekonanie, że „cała prowokacja jest w uzgodnieniu z Władimirem Putinem”.

fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

W okolicy Usnarza Górnego (woj. podlaskie), na granicy polsko-białoruskiej - po stronie Białorusi - rozpoczęła się 19. doba koczowania grupy cudzoziemców z Bliskiego Wschodu. Osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci nie chcą też wracać na Białoruś.

Strona polska konsekwentnie kieruje do strony białoruskiej noty dyplomatyczne, oferując pomoc humanitarną dla migrantów. Transport z pomocą humanitarną - na którą składają się m.in. namioty, koce, agregaty prądotwórcze - jest na przejściu granicznym w Bobrownikach i czeka na zgodę na wjazd. Białoruś odmówiła jednak Polsce zgody na wpuszczenie konwoju.

[polecam:https://niezalezna.pl/408902-pudelkowa-lewica-i-rozwrzeszczane-aktywistki-maja-swoje-piec-minut-co-sie-dzieje-w-usnarzu-gornym-foto-19774?desktop]

O tym, że kluczowe w dotarciu pomocy humanitarnej do migrantów jest podejście władz w Mińsku, mówił dziś senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski.

- (Pomoc humanitarna -przyp. red.) nie dociera dlatego, że władza na Białorusi, która tę całą akcję razem z, i tutaj możemy podejrzewać, to jest podejrzenie bliskie 100%, cała ta akcja i cała prowokacja jest w uzgodnieniu z Władimirem Putinem. Te niesmaczne żenujące obrazy, które docierają, państwo prezentujecie, również inne redakcje, ośmieszają Polskę

- mówił polityk w programie TVN24 „Jeden na jeden”.

W rozmowie z red Agatą Adamek przekonywał, że „nie możemy sobie pozwolić na to, żeby się wpisywać w akcję prowokacyjną służb białoruskich”. - To jest nasze bezpieczeństwo, bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo na przyszłość, odpowiedzialność za Polaków - dodał.

- Wszystko, co robimy, mówię o lekarzach, o profesjonalistach, ale też o osobach, które chcą pomóc, musi być oparte o ramy prawne. Nie można przekraczać prawa w chwili, kiedy chce się udzielić pomocy. Przekroczenie prawa może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami

- ostrzegał polityk.

(Migranci -przyp. red.) są na terytorium Białorusi i nie wolno pod żadnym pozorem przekraczać granicy

- uciął Karczewski.

 


Źródło: TVN24, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo