Joanna Duda-Gwiazda dla Niezalezna.pl: Frasyniuk to wilk w owczej skórze!

Władysław Frasyniuk to człowiek, który „wkręcił się” w „Solidarność”. A potem ktoś mu robił wspaniałą opinię – stwierdza Joanna Duda-Gwiazda, zasłużona działaczka opozycji antykomunistycznej i dama Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski. Nasza rozmówczyni dodaje, że wbrew obiegowym opiniom nie wydaje się jej, aby Frysyniuk przeżył jakąś przemianę, z powodu której stał się taki, jak teraz. Raczej uznaje go za... „wilka w owczej skórze”.

Władysław Frasyniuk
Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

Chciałbym z Panią porozmawiać o panu Władysławie Frasyniuku. Pani zapewne zna go osobiście?

Tak. I muszę panu powiedzieć, że w tej chwili media przesadzają z tą chwalebną przeszłością Frasyniuka. To nie Frasyniuk, tylko chyba Jerzy Piórkowski zapoczątkował strajki we Wrocławiu. Tam – o ile pamiętam - dwukrotnie głosowano, żeby Frasyniuk został przewodniczącym Zarządu Regionu Dolny Śląsk „Solidarności”. To też było jakieś dziwne: do skutku głosowano! To było mniej więcej w marcu ’81. I dopiero wtedy myśmy poznali Frasyniuka. Więc po prostu, ktoś mu robi opinię wielkiego antykomunisty, działacza strajkowego i jakiegoś bohatera. I o tym, co ja w tej chwili mówię, to właściwie nikt nie wie. Dlatego myślę, że dobrze będzie, jeżeli państwo to napiszecie.

Władysław Frasyniuk jest teraz bardzo agresywny. Atakuje słownie wojsko polskie. Dlaczego on się tak zachowuje? Co się z nim stało?

Myślę, że z nim się nic nie stało! Sądzę, że po prostu to był człowiek, który- że tak powiem –  „wkręcił się” w ruch „Solidarności’. A potem ktoś mu robił wspaniałą opinię! Kiedy on miał się zmienić? Nie wiem! To, że on z taką wściekłością atakuje, to się chyba bierze z pewnego emocjonalnego pobudzenia. I przekonania, że jak się będzie krzyczeć, to dobrze. W ten sposób pogłębia się bardzo niebezpieczny obecnie trend używania wulgaryzmów, brutalizacji wypowiedzi, nie wypowiadania się merytorycznie, tylko na „najwyższym c” jakiegoś pobudzenia.

A w takim razie, można powiedzieć, że Frasyniuk zawsze był taki, jak teraz?

Prawdę mówiąc: w czasie „Solidarności” on się pojawił dość późno, jak już mówiłam. I nie pamiętam jakichś jego wystąpień, czy to na Zjeździe Krajowym, czy to na posiedzeniach Krajowej Komisji Porozumiewawczej. Nie odgrywał tam takiej roli, jaką teraz wszyscy mu przypisują.

Władysław Frasyniuk przyłączył się do obecnej niepatriotycznej opozycji. Czy można uznać, że on kiedyś był patriotą i przestał nim być? A może po prostu zawsze był nie patriotyczny, tylko się nie ujawniał?

Bardziej podejrzewam, że to był „wilk w owczej skórze”, niż to, że przeżył jakąś szczególną przemianę. Określenie „wilk w owczej skórze” chyba nie jest obraźliwe, prawda?

Nie jest!

Dobrze, To się cieszę! (śmiech)

A może on był  - na przykład - agentem?

Tego, to ja nie mogę twierdzić, bo mi jeszcze życie miłe. Dopiero będzie można o tym mówić, gdy znajdą się jakieś papiery. Ja mogę jedynie coś tam podejrzewać, ale… Nawet o Wałęsie nie mówiliśmy, że był agentem, dopóki nie wyszły papiery. Takie są zasady. Miejmy nadzieję, że nowy Prezes IPN-u być może głębiej sięgnie do różnych materiałów. Nie ma już przecież materiałów zastrzeżonych. Wszystkie miały być ujawnione. Więc spodziewam się, że to nam pomoże ustalić stan faktyczny. Dodam jeszcze, że nowy Prezes IPN-u, pan Karol Nawrocki był u nas w Gdańsku dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej i naprawdę niezwykle się zasłużył dla tego Muzeum oraz dla historii. Bo organizował różne fantastyczne spotkania i eventy!

 

Źródło: niezalezna.pl

#Władysław Frasyniuk

Eryk Łażewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo