Raków Częstochowa pokonał kolejnego faworyta! Wicemistrz Polski bliżej Ligi Konferencji

Raków Częstochowa po raz kolejny znalazł patent na faworyzowanego rywala w europejskich pucharach. Piłkarze wicemistrza Polski pokonali 1:0 KAA Gent w pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Rewanżowe spotkanie w Gandawie zadecyduje o awansie do fazy grupowej rozgrywek.

Andrzej Niewulis zdobył gola dla Rakowa w meczu z KAA Gent
fot. screen/tvp

Wicemistrz Polski w kwalifikacjach Ligi Konferencji wyeliminował już litewską Suduvę i znacznie wyżej notowany rosyjski Rubin Kazań. Jak przyznawał trener Marek Papszun sam awans do czwartej rundy to historyczny sukces Rakowa Częstochowa, który po raz pierwszy rywalizuje w europejskich pucharach.

Ostatnim rywalem Czerwono-niebieskich na drodze do fazy grupowej jest belgijski KAA Gent, któremu bukmacherzy w starciu z polską drużyną dawali jeszcze przed pierwszym meczem zdecydowanie więcej szans. Szkoleniowiec Rakowa również nie miał wątpliwości, kto w tej parze jest faworytem.

Zagramy z doświadczonym zespołem, mającym w składzie wielu utytułowanych piłkarzy. Grają tam piłkarze, którzy byli lub są reprezentantami swoich krajów. Na pewno nie jesteśmy faworytami, ale jesteśmy zdeterminowani, aby pokazać się z jak najlepszej strony

- mówił Papszun na konferencji prasowej.

Raków nie przestraszył się faworyta

Spotkanie rozgrywane w Bielsku Białej zgodnie z oczekiwaniami lepiej rozpoczęli Belgowie, w zespole Gentu widać było więcej jakości piłkarskiej, a w środku pola rządził - dobrze znany w Polsce z występów w Legii - Vadis Odjidja-Ofoe. Im bliżej było jednak pola karnego Vladana Kovacevića tym bardziej brakowało gościom zdecydowania i pomysłu. Bośniacki bramkarz Rakowa w pierwszej połowie tylko raz był w poważnych opałach, gdy znakomicie odbił nogami uderzenie Andrewa Hjulsagera.

Piłkarze z Belgii częściej utrzymywali się przy piłce, sprawiali lepsze wrażenie, a na prowadzenie wyszedł Raków! Po rzucie rożnym źle interweniował jeden z obrońców i do futbolówki dopadł tuż przed bramką Andrzej Niewulis, chwilę później kapitan częstochowian szalał z radości. Błyskawicznie do wyrównania mógł doprowadzić Tarik Tissoudali, ale Marokańczyk w doskonałej okazji trafił w słupek.

Gospodarze ostatnie kilka minut musieli radzić sobie w dziesiątkę, bowiem Wiktor Długosz po jednym ze starć nie był w stanie kontynuować gry i został zniesiony z murawy na noszach, a limit pięciu zmian trener Rakowa wykorzystał już wcześniej. Gent zepchnął Czerwono-niebieskich do głębokiej defensywy, ale wynik nie uległ zmianie.

Spotkanie rewanżowe Rakowa z KAA Gent za tydzień, 26. sierpnia w Gandawie.

Raków Częstochowa - KAA Gent 1:0

Bramka: A. Niewulis 64'

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Raków Częstochowa #piłka nożna #Liga Konferencji

Janusz Milewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo