Europa w gazowym uścisku Putina

To będzie droga zima – ostrzegają eksperci i wskazują na rosnące ceny gazu. Choć europejskie magazyny są niemal w połowie puste, Gazprom ogranicza dostawy gazu. – Rosjanie chcą w ten sposób przekonać UE, że tani gaz zapewni jej tylko Nord Stream 2, najlepiej wyjęty spod unijnych regulacji – uważa analityk.

Kremlin.ru, CC BY 4.0 , via Wikimedia Commons

Od początku roku cena gazu w Europie wzrosła o 165 proc. Znaczna część tej podwyżki to wynik działań Kremla, który umacnia pozycję Gazpromu na rynku europejskim, eliminuje nieprzychylne mu państwa tranzytowe i winduje ceny gazu na Starym Kontynencie, co pozwala zwiększyć dochody budżetowe Federacji Rosyjskiej – twierdzi dr Tomasz Szulc, dyrektor działu analiz Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych.

Zdaniem eksperta Europa przyparta do muru nie dostrzega, jak wielki wpływ na jej gospodarkę uzyskuje rosyjski prezydent Władimir Putin. – Zależność ta będzie się powiększać wraz z wdrażaniem Europejskiego Zielonego Ładu i zwiększaniem w miksie energetycznym udziału zależnych od pogody odnawialnych źródeł energii, które muszą być uzupełniane przez stabilizujące ich pracę źródła gazowe oraz zwalczaną przez Niemcy energetykę jądrową – wyjaśnia dr Szulc.

Na początku tego tygodnia analitycy spodziewali się, że Gazprom podczas aukcji zarezerwuje dodatkowe moce przesyłowe. Pomogłoby to w szybszym napełnieniu europejskich magazynów gazu. Choć na aukcję wystawiono do 15 mln m sześc. zdolności przesyłowych dziennie, zarezerwowano tylko 0,65 mln m sześc. dziennie. To oznacza, że do Europy nadal będzie napływało zbyt mało gazu. Oczywiście doprowadzi to do kolejnego wzrostu cen gazu w Europie.

Wspomniany dr Szulc przypomniał powstałe u schyłku Związku Sowieckiego powiedzenie: „Gaz to broń. Pali się, wybucha i truje”. Wypowiedział je wtedy Wiaczesław Szeriemet, wiceminister przemysłu naftowego i gazowego, jeden z późniejszych założycieli Gazpromu. – Broń tę wykuwali Beria i Chruszczow, uczyli się ją obsługiwać Breżniew i Kosygin, a teraz jest w rękach Putina – dodał analityk.

Niestety, Europa zdaje się tego nie dostrzegać. Zdaniem Szulca zwiastuje to kolejny, gwałtowny wzrost cen albo zgodę Europy na Nord Stream 2 w kształcie proponowanym przez Rosjan, czyli wyjęcie gazociągu spod unijnej jurysdykcji. – Przecież Gazprom da UE „wybór”: albo niedobory w dostawach energii elektrycznej i ciepł

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie, wnp.pl, ECPP

Jan Kamieniecki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo