Jak przygotować się do operacji lub zabiegu? Odpowiednia higiena może uratować życie!

Chirurdzy ostrzegają, że w Polsce filozofia przygotowania pacjenta do planowanego zabiegu jest inna, niż na przykład w Niemczech. Często nie przykłada się wagi do higieny przedoperacyjnej pacjenta, a to właśnie ten aspekt odgrywa kluczowe znaczenie w przygotowaniu do każdego zabiegu. „Patogeny - wirusy, grzyby, bakterie - migrują i wyczuwają miejsca przerwania ciągłości tkanek. Dlatego tak ważne jest zadbanie o higienę tuż przez planowymi operacjami, jak i po nich. To podstawowa zasada, o której zapominamy” – tłumaczy dr n. farmaceutycznych Leszek Borkowski.

Zdjęcie autorstwa RODNAE Productions z Pexels

Bakterie mają zdolność do migracji. Jeżeli mamy chory paznokieć i paznokieć jest super czysty, ale dłoń jest brudna, to te patogeny - wirusy, grzyby, bakterie migrują tam, gdzie czują pożywienie. A rana jest takim pożywieniem. Patogeny wyczuwają miejsca, gdzie się pożywią, czyli miejsca, gdzie nastąpiło przerwanie ciągłości tkanek.
- tłumaczy ekspert.

Warto w tym miejscu przypomnieć zasadę prof. Henryka Skarżyńskiego - światowej sławy otochirurga i specjalisty z otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii.

Wprowadził on prostą rzecz. Pacjent, który jest operowany, musi mieć umytą głowę kilka razy płynem antyseptycznym tuż przed operacją. Daje to dobre efekty.
- tłumaczy dr Leszek Borkowski.

Obecnie nie powinno to stanowić żadnego problemu, ponieważ na rynku jest obecnie bardzo wiele preparatów, które są połączeniem płynu do kąpieli na przykład z poliheksanidyną czy oktenidyną.

Specjaliści dyskutują bardzo często o oszczędnościach w antybiotykoterapii.

Ta dyskusja wszędzie jest taka sama - nie stosujemy antybiotyku B, bo jest drogi, ale stosujemy antybiotyk A, bo jest tani. Natomiast nie mówi się o higienie pracy i higienie pacjenta, które są też bardzo istotne. Chirurdzy z długoletnim doświadczeniem pamiętają zalecenia lat 60. czy 70. Wtedy pacjenta przed operacją kąpało się w wannie w wodzie z szarym mydłem i potem dopiero operowało. Nieżyjący już prof. Jan Nielubowicz, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, chirurg i transplantolog oraz wybitny nauczyciel akademicki promował to bardzo, bo wiedział, że jest skuteczne. Wywodzi się to od Pasteura. To on zalecił mycie rąk chirurgom zanim zbliżą się do pacjenta.
- wyjaśnia dr Borkowski.

Higiena w szpitalu

Jak zauważył, nadal w wielu placówkach nie przestrzega się podstawowych zasad dotyczących sprzątania sal - nie wylewa się brudnej wody do specjalnego zlewu, w którym nie myje się rąk. Wynika to często z tego, że usługi sprzątające świadczy firma zewnętrzna.

Dawniej było tak, że personel sprzątający był na stałych umowach o pracę. Ordynatorzy znali go i mogli pewne rzeczy egzekwować. Teraz najczęściej firma zewnętrzna zajmuje się takimi zadaniami. Rotacja osób sprzątających jest bardzo duża. Nie sposób jest zapanować nad tym.
- przyznał ekspert.

Jak pacjent powinien przygoda się do operacji?

Zdaniem eksperta w XXI wieku każdy pacjent powinien wiedzieć, że przychodzi na zabieg planowany porządnie wykąpany. To proste zalecenie powinno być zawarte - jego zdaniem - w każdej informacji, którą pacjent otrzymuje z placówki.

Jeśli nie jest porządnie wykąpany, to po operacji też się tego nie zrobi. Najczęściej jest unieruchomiony przez kilka godzin, dni. To okres trudny higienicznie. Rana zabliźnia się i by ten proces pooperacyjny przebiegał prawidłowo, pacjent musi też być przygotowany pod względem higieny.
- przypomina dr Borkowski.

Ponadto mężczyźni przychodzący do szpitala powinni być bez zarostu, najlepiej krótko ostrzyżeni.

Szczególnie mężczyźni do szpitala przychodzą brudni. Taka jest brutalna prawda. Kobiety o higienę dbają o niebo lepiej.
- powiedział ekspert odwołując się do swojego wieloletniego doświadczenia na oddziałach szpitalnych.

Jak dbać o higienę po operacji?

Równocześnie dr Borkowski przypomina, że po powrocie pacjenta po operacji do domu, powinny być utrzymane zasady higieny osobistej i prowadzona regularna dezynfekcja pomieszczeń. Wytłumaczył, że dezynfekcja polega na zmniejszeniu populacji drobnoustrojów, a nie na zabiciu ich wszystkich.

Ryzyko zakażenia jest wprost proporcjonalne do masywność populacji patogenów. Bardzo istotne jest, by po przyjściu bliskiej osoby po operacji dom i pomieszczenia, w którym ona przebywa, były odpowiednio czyszczone i dezynfekowane. Jest wiele różnych środków, którymi można to robić, ale tak naprawdę najprostszym jest ocet. On specyficznie pachnie, ale na chwilę taka osoba może przejść do innego pokoju i wtedy należy wymyć podłogę, meble i potem wywietrzyć.
- radzi ekspert.

Brytyjczycy opisali tę prostą metodę w naukowym piśmie „Lancet”.

Napisali, że to właśnie ocet jest świetnym środkiem dezynfekcyjnym. Było to m.in. w kontekście powstrzymania epidemii koronawirusa w krajach, których nie stać na inne substancje, które są równie skuteczne jak ocet. Ocet przecież jest tani i ogólnodostępny.
- wyjaśnia dr Borkowski.

 


Źródło: niezalezna.pl

Mariola Łukawska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo