Będzie postępowanie po ataku na posła? Sośnierz: Dzwoniła do mnie policja. Mam się stawić na komisariacie

W środę wieczorem kilkaset osób zebrało się przed Sejmem, by wyrazić swój sprzeciw przeciwko przyjęciu przez Izbę noweli ustawy medialnej. W pewnym momencie doszło do przepychanek między zgromadzonymi a posłem Konfederacji Dobromirem Sośnierzem. Poseł opuścił teren Sejmu w asyście policji. Poseł Sośnierz poinformował, że „w sprawie najwyraźniej wszczęte zostało postępowanie”.

patrykmichalski

W pewnym momencie zgromadzeni na manifestacji przed gmachem parlamentu zauważyli opuszczającego teren Sejmu posła Konfederacji Dobromira Sośnierza. Część z nich wznosiła pod jego adresem wulgarne okrzyki, najczęściej „wyp...laj, wyp....laj”. Na filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych widać mężczyzn, którzy brutalnie popychają posła i napierają na niego, następnie posłankę Zielińską, która wkracza między nich, ochraniając sobą Sośnierza, a po pewnym czasie policjantów, otaczających posła. Sośnierz opuścił okolice Sejmu w asyście policjantów.

Na tę chwilę pan poseł nie złożył żadnego zawiadomienia. Wskazał osobę, która została przez nas wylegitymowana. Nasza reakcja była natychmiastowa. Jak tylko coś zaczęło się dziać, otoczyliśmy pana posła kordonem i odprowadziliśmy w bezpieczne miejsce
- powiedział kom. Rafał Retmaniak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. 

Sam poseł krótko skomentował sytuację i potwierdził, że ma się w najbliższym czasie stawić na komisariacie.

Dzwoniła do mnie policja i mam się stawić na komisariacie. Najwyraźniej zostało wszczęte postępowanie.
- powiedział Sośnierz.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo