"Polacy mają prawo tego nie rozumieć; nie dziwię się decyzji premiera". Politycy ZP o odwołaniu Korneckiej

- Pani minister oczywiście niepotrzebnie wypowiadała się przeciwko programowi rządu, ale też nie dopilnowała tempa pracy nad podlegającymi jej zadaniami - tak o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji wiceminister mówi poseł PiS Joanna Lichocka. Druga z naszych rozmówczyń - senator Maria Koc - nie dziwi się decyzji premiera.

"Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu A. Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w MRPiT. Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" - napisał rzecznik.

O komentarz w sprawie odwołania wiceminister zwróciliśmy się do poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanny Lichockiej.

- Decyzje co do kształtu Zjednoczonej Prawicy podejmowane są na poziomie szefa partii - premiera Jarosława Kaczyńskiego - mówi nam, pytana o możliwe konsekwencje dla przyszłości Zjednoczonej Prawicy.

Przyznaje, że „w tej sytuacji premier nie bardzo miał inne wyjście, zważywszy też na to, że pojawiły się kłopoty z tempem prac nad ważnymi elementami Polskiego Ładu”.

- Pani minister oczywiście niepotrzebnie wypowiadała się przeciwko programowi rządu, ale też nie dopilnowała tempa prac nad podlegającymi jej zadaniami

- potwierdza słowa rzecznika rządu.

Dopytywana, czy w kuluarach dyskutuje się już o możliwym następcy wiceminister Korneckiej, przyznaje, że to wyłączna kompetencja premiera. - To premier decyduje o kształcie rządu. Jeśli jakiś element nie działa, to go zmienia - ucina.

Ocenia, że w tym wypadku odwołanie wydaje się dość naturalne i oczywiste. - Kto przyjdzie na miejsce pani minister - to pytanie do pana premiera - konkluduje.

Koc: Nie dziwię się decyzji premiera

Druga z naszych rozmówczyń - senator Prawa i Sprawiedliwości Maria Koc - krytykę Polskiego Ładu przez byłą już wiceminister zestawia z faktem publicznego podpisania się pod pakietem rozwiązań przez samego lidera Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina.

- Taka ostra krytyka pani wiceminister, która jest związana z Porozumieniem, wydaje się niezrozumiała i wprowadza zamęt. Polacy mają prawo tego nie rozumieć, dlatego nie dziwię się decyzji premiera - mówi nam.

Polityk wyraża nadzieję, że "w Porozumieniu też jakieś przemyślenia będą miały miejsce, bo są w koalicji i jeżeli popierało się Polski Ład, to trzeba być konsekwentnym i nie można teraz spowalniać prac, czy ich kontestować, bo mamy program i chcemy go zrealizować". - To nie jest czas, abyśmy teraz kłócili się o rozwiązania, które były przecież wcześniej wypracowywane - podsumowuje senator Koc.

Kornecka odpowiada

Anna Kornecka napisała na Twitterze, że wchodząc do rządu miała "jeden cel: bronić polskich przedsiębiorców". 

"Nie ma zgody na drastyczne podnoszenie dla nich podatków i danin. Nie żałuję, że zapłaciłam za to dymisją. Dalej będę pracować na rzecz tych, dzięki którym Polska się rozwija - pracować tak, jak całe Porozumienie"

- napisała w mediach społecznościowych.

Do odwołania odniósł się tez wicepremier Jarosław Gowin. Przekazał, że decyzja nie była z nim konsultowana, oraz że nie pozostanie ona bez reakcji Porozumienia.

 

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Adrian Siwek,Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo