Jarosław Gowin: Odwołanie Anny Korneckiej narusza umowę koalicyjną. Będzie reakcja Porozumienia

Po zdymisjonowaniu przez premiera Morawieckiego wiceminister Anny Korneckiej, wiceszef rządu i lider Porozumienia oświadczył, że decyzja ta nie była z nim konsultowana i w jego opinii "narusza umowę koalicyjną". Zapowiedział, że decyzja o odwołaniu Korneckiej nie pozostanie bez reakcji Porozumienia.

Jarosław Gowin
Autor: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Decyzja premiera nie była ze mną konsultowana, narusza postanowienia umowy koalicyjnej"

- oświadczył Gowin.

Jak podkreślił, decyzja ta "nie pozostanie bez reakcji Porozumienia".

Pytany, czy Porozumienie pozostanie w koalicji rządowej przekazał, że o tym będzie dyskutować w sobotę Zarząd Krajowy Porozumienia. "Decyzja będzie kolegialna, ja zarekomenduję kolejne działania, ale jako pierwsi moją decyzję poznają koledzy i koleżanki z Porozumienia" - powiedział Gowin.

Zapytany, jak wyobraża sobie dzisiaj współpracę z rządem PiS, Gowin stwierdził, że "to nie będzie prosta współpraca".

Dopytywany, czy jest ona jeszcze możliwa, odparł: "nad tym się musimy zastanowić, wysłuchać także argumentów naszych dotychczasowych partnerów koalicyjnych". "Nie będziemy decydować w oparciu o takie kryterium jak przywiązanie do stołków" - podkreślił.

Zapytany, czy nie czuje się upokorzony przez premiera dymisją Anny Korneckiej, odparł, że nie.

"Takie emocje byłyby dziecinne, trzeba się kierować racją stanu, interesem Polski, a przede wszystkim dobrem milionów ciężko pracujących Polaków, to właśnie wypowiadając się w obronie tych milionów ciężko pracujących Polaków minister Kornecka zapłaciła cenę jaką jest dymisją"

- powiedział Gowin.

Zaznaczył, że jej stanowisko jest w pełni zbieżne ze stanowiskiem Porozumienia.


W poniedziałek przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ustawy podatkowej – jeden z projektów składających się na Polski Ład - został skierowany do konsultacji publicznych. Projekt przewiduje m.in., że przedsiębiorcy będą płacić składkę zdrowotną na takim samym poziomie jak pracownicy. Nie będzie też możliwości odliczenia składki od podatku.

Anna Kornecka sprzeciwiła się przewidywanym zmianom, oceniając, że zaszkodzą one wielu obywatelom. Według niej, teza, że 90 proc. Polaków zyska na podniesieniu podatków dla przedsiębiorców jest nieprawdziwa. "Wszystkie wyliczenia pokazują, że nawet najmniejsi podatnicy, którzy rozliczają się kartą podatkową, też na tych rozwiązaniach tracą" – powiedziała wczoraj w TVN24. 

Jej słowa wywołały poruszenie w Zjednoczonej Prawicy. Poseł Joanna Lichocka była dziś pytana w Polskim Radiu 24 o doniesienia mediów, że Kornecka zostanie odwołana ze stanowiska w resorcie rozwoju. Posłanka PiS podkreśliła, że kwestie personalne dotyczące wiceministrów, to kompetencje premiera i szefów poszczególnych resortów.

- Jeśli chodzi o panią wiceminister z Porozumienia, to rzeczywiście trzeba przyznać, że pani minister dosyć zaskakuje ostatnimi dniami w takich wypowiedziach, które raczej są wypowiedziami charakterystycznymi dla totalnej opozycji i dla tej narracji opozycji obecnej w kontekście Polskiego Ładu, niż charakteryzowałaby członka rządu, który wprowadza ten program

 - powiedziała Lichocka.

Niedługo później rzecznik rządu ogłosił, że Kornecka została odwołana z funkcji podsekretarza stanu. 

- Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego

- poinformował Piotr Müller. 

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo