Kwiatkowski chce zlikwidować Izbę Dyscyplinarną

Senacki projekt ustawy, zakładający m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej SN, prawdopodobnie trafi pod obrady na pierwszym posiedzeniu Senatu we wrześniu, choć nie wykluczam, że zostanie ono przyspieszone - powiedział senator Krzysztof Kwiatkowski.

fot. Piotr Drabik from Poland - Krzysztof KwiatkowskiUploaded by Dudek1337, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28176039

Kwiatkowski w porozumieniu z innymi senatorami przygotował projekt inicjatywy legislacyjnej o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, który - jak podkreślił senator - realizuje wyrok TSUE i usuwa wątpliwości dot. niezależności sądów poprzez likwidację Izby Dyscyplinarnej SN.

Projektem zajmie się w środę rano senacka komisja ustawodawcza; zdecyduje czy podjąć inicjatywę ustawodawczą.

- To legislacyjna odpowiedź na wyrok TSUE z 15 lipca i orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 22 lipca. Oba orzeczenia wskazują, że nie ma wątpliwości, że funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej SN nie daje się pogodzić z niezależnością sądów i ochroną niezawisłości sędziów. W projekcie uchylamy też najbardziej kontrowersyjne zapisy tzw. ustawy kagańcowej poprzez przywrócenie pierwotnych przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów - czyli przez Izbę Karną, nie Dyscyplinarną

 - powiedział Kwiatkowski.

Podkreślił, że prace nad projektem rozpoczęły się natychmiast po wydaniu wyroku TSUE.

Pytany, czy to możliwe, by projekt był głosowany przez Senat w sierpniu, Kwiatkowski zaznaczył, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli komisja ustawodawcza zdecyduje w środę podjąć inicjatywę ustawodawczą, projekt musi trafić na dwa tygodnie do konsultacji.

- Potem komisja przyjmie projekt pod koniec sierpnia, tak, by był gotowy na pierwsze powakacyjne posiedzenie Senatu, czyli na chwilę obecną 8-9 września

- poinformował.

- To jest najszybciej jak możemy to zrobić, a do tej pory nie ma żadnego innego projektu, który by realnie rozwiązywał problem. Do tej pory mamy tylko zapowiedzi ze strony rządu, i to zapowiedzi, które absolutnie nie realizują wyroku TSUE, ponieważ połączenie Izby Dyscyplinarnej z Izbą Karną w praktyce nie stanowi realizacji orzeczenia TSUE. Nie można skrócić terminu dwóch tygodni na konsultacje, bo wynika on z Regulaminu Sejmu. W środę, jeśli komisja ustawodawcza podejmie inicjatywę w kontekście tego projektu, ja natychmiast wyślę go do konsultacji - zadeklarował Kwiatkowski.

Zaznaczył, że nie wyklucza, że "to posiedzenie Senatu z września będzie przyspieszone i kalendarz przyśpieszy", ale - podkreślił - "i tak niestety przekroczy tę datę graniczna zakreśloną, bo jeszcze ustawę musi przyjąć Sejm i podpisać prezydent".


Projekt, oprócz likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN, zakłada usunięcie z Sądu Najwyższego sędziów Izby Dyscyplinarnej i przeniesienie spraw dyscyplinarnych do Izby Karnej. Zakłada też powierzenie Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego spraw z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczących sędziów Sądu Najwyższego oraz z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Zapisano w nim, że orzeczenia wydane przez sądy, w składzie których uczestniczył sędzia Sądu Najwyższego orzekający w Izbie Dyscyplinarnej SN, są nieważne.

Zawarto w nim także określenie właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w sprawach odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa.

Projekt zakłada też usunięcie z tekstu ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym oraz innych zmienianych ustaw wszelkich odniesień do Izby Dyscyplinarnej SN, Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej, Kancelarii Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej, a także tych przepisów bądź ich fragmentów, które dotyczyły jedynie Izby Dyscyplinarnej lub jej członków (por. art. 1 pkt 26 lit. a).

W projekcie podkreślono, że zniesieniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego powinno towarzyszyć wygaszenie stosunków służbowych jej członków.

Ustawa weszłaby w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

W połowie lipca TSUE orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. Dzień wcześniej TSUE zobowiązał Polskę do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących w szczególności uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN, także w kwestiach na przykład uchylania immunitetów sędziowskich. Tego samego dnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis Traktatu o UE, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.

Następnie ETPC w orzeczeniu w sprawie adwokat Joanny Reczkowicz przeciwko Polsce stwierdził "poważne nieprawidłowości w powoływaniu sędziów do nowo utworzonej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego po reformie legislacyjnej". Według ETPC w sprawie prawniczki, zawieszonej na trzy lata przez Izbę Dyscyplinarną, doszło do naruszenia prawa do sądu ustanowionego ustawą. Polska ma wypłacić skarżącej 15 tys. euro odszkodowania.

W ubiegły piątek I prezes SN Małgorzata Manowska skierowała do prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu pisma z apelem o skorzystanie przez głowę państwa z inicjatywy ustawodawczej, która pozwoliłaby na "efektywne i nie budzące zastrzeżeń" funkcjonowanie w Polsce systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz o podjęcie prac legislacyjnych w tej sprawie.(

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo