Pytania

Dlaczego nie pomogła ani medycyna, ani modlitwa? Dlaczego u samych początków życie zostało przerwane? Nie ma żadnej dobrej odpowiedzi na te pytania.

Miał siedem lat. Osiem miesięcy temu zaczęła go boleć noga. To wyglądało jak zwykła kontuzja, ale po badaniu padła diagnoza: nowotwór kości. Leczenie, choć wdrożono każdą możliwą terapię, nie pomagało. Ani chemia, ani radioterapia, ani operacje. Nowotwór rozsiewał się po kolejnych częściach organizmu. Żywy, dynamiczny chłopiec był bardzo dzielny, nie mówił o bólu, bawił się, i tylko czasem spoglądał na innych wzrokiem dojrzałego, mądrego człowieka, człowieka doświadczonego cierpieniem. Jego rodzice robili wszystko, co możliwe, walczyli, a także oddawali wszystko w modlitwie. Wielu, bardzo wielu ludzi modliło się za chłopca i jego rodzinę. Wielu, bardzo wielu zamawiało msze święte. On sam przyjął wcześniejszą Pierwszą Komunię. W ubiegłym tygodniu chłopiec zmarł. Cierpiał już bardzo, ale nie chciał umierać, tak bardzo nie chciał opuścić i martwić rodziców, bał się, miał przed sobą jeszcze tyle lat życia. I zawsze, nieodmiennie w takiej sytuacji stają przed człowiekiem pytania. On – choć przecież był chłopcem – też je zadawał. Dlaczego tak się stało? Dlaczego nie pomogła ani medycyna, ani modlitwa? Dlaczego u samych początków życie zostało przerwane? Nie ma żadnej dobrej odpowiedzi na te pytania. Jest niemy, tępy ból i rozpacz, jest smutek i żal, jest przytulenie i towarzyszenie rodzicom i rodzeństwu. I jest nadzieja, przynajmniej u wierzących, czasem tylko tląca się, a czasem mocna i zdecydowana, że kiedyś poznamy odpowiedź, że kiedyś będzie można zadać to pytanie Panu Bogu, że kiedyś – tam w Niebie – spotkamy jeszcze chłopca, że przytulą się do niego rodzice, a on sam oprowadzi ich po miejscu, gdzie trafił wcześniej. A teraz, gdy oni idą dalej, on już modli się za nich. Ta nadzieja, nawet u bardzo wielu wierzących, jest jednak tylko nadzieją, mocno niekiedy kruchą, a nie pewnością. Jest ufnością, że w najciemniejszej dolinie towarzyszy nam Bóg. Nie sprawia jednak, że pytań i wątpliwości nie ma.

 

Źródło:

Tomasz P. ­Terlikowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo