Wiceszef MSZ o Cimanouskiej: Im mniej szczegółów, tym lepiej

Nie ujawniamy szczegółów dotyczących Krysciny Cimanouskiej, aby chronić jej prywatność i bezpieczeństwo operacji pomocy Białorusince - poinformował wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

fot. MSZ - http://web.archive.org/web/20200125143131/https://www.gov.pl/web/dyplomacja/pawel-jablonski, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=86078265

Zapewnił jednocześnie, że resort nie ustaje w działaniach na rzecz uwolnienia działaczy polskich na Białorusi i innych osób represjonowanych przez białoruskie władze.

Pytany w Polsat News, czy Cimanouska przyleci do Polski, wiceminister odpowiedział: "To jej decyzja, wiza humanitarna jest uprawnieniem dla każdego kto chce z niej skorzystać. Zakładamy, że z takiej możliwości skorzysta". Nie potwierdził, czy Cimanouska ma przylecieć do Polski w środę.

- Nie mogę podać zbyt dużo szczegółów, także z uwagi na ochronę jej prywatności i na to, żeby nie doszło do jakiejś próby zaszkodzenia. Chronimy jej prywatność, chronimy tez bezpieczeństwo całej operacji

 – powiedział.

- Jak wiemy, reżim Alaksandra Łukaszenki potrafi uciekać się do różnych środków, często wprost nielegalnych. Dlatego im mniej szczegółów w tym momencie zdradzamy, tym lepiej – wyjaśnił.

Wiceszef MSZ zadeklarował wsparcie dla Białorusinów szukających ochrony w Polsce.

- Cały czas, od prawie roku, udzielamy pomocy Białorusinom, nie tylko na Białorusi, ale także w innych krajach – zauważył. Zwrócił uwagę, że od sierpnia ub. r. Polska wydała ponad 150 tys. wiz Białorusinom zgłaszającym się do polskich placówek dyplomatycznych w różnych krajach, podobnie jak przyznała wizę humanitarną Cimanouskiej.

Zapewnił, że MSZ utrzymuje "kanały komunikacji z białoruską administracją", aby pomóc polskim działaczom więzionym przez białoruskie władze. 

- Staramy się wszelkimi środkami doprowadzić do tego, żeby nasi rodacy, ale także inne osoby represjonowane, zostali uwolnieni – powiedział.

Według cytowanej przez agencję Reutera Białoruskiej Fundacji Solidarności Sportowej, białoruska sprinterka ma przylecieć z Tokio do Warszawy 4 sierpnia.

Cimanouska poinformowała w niedzielę, że w związku z krytyką działań władz sportowych swojego kraju, została odsunięta od udziału w igrzyskach, a funkcjonariusze próbowali ją zmusić do wylotu na Białoruś przez Stambuł. W poniedziałek biegaczka, która dzień wcześniej zgłosiła się na policję na lotnisku i w efekcie nie wyleciała z Tokio, otrzymała w ambasadzie RP polską wizę humanitarną.

Polscy dyplomaci zaoferowali jej pomoc w podróży do Polski. Jeszcze w niedzielę w Tokio pomocy udzielili jej pracownicy japońskiego MSZ, sprawą zajął się MKOl. Ambasador Polski w Japonii napisał we wtorek na Twitterze, że Cimanouska ma się dobrze i dziękuje tym, którzy jej pomogli.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Polsat News

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo