Cimanouska przyleci w środę do Polski. „Na Białoruś już nie wrócę”

Kryscina Cimanouska, która wczoraj otrzymała wizę humanitarną, ma w środę przylecieć z Tokio do Warszawy. W rozmowie z mediami zapowiedziała, że na Białoruś już nie wróci. Nieoficjalnie - zawodniczka miałaby złożyć wniosek o azyl w Niemczech lub Austrii.

Kryscina Cimanouska
fot. FISUTV, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=108087574

Białoruska sprinterka, Kryscina Cimanouska poinformowała w niedzielę, że w związku z krytyką działań władz sportowych swojego kraju, została odsunięta od udziału w igrzyskach, a funkcjonariusze próbowali ją zmusić do wylotu na Białoruś przez Stambuł.

W poniedziałek biegaczka, która dzień wcześniej zgłosiła się na policję na lotnisku i w efekcie nie wyleciała z Tokio, otrzymała w ambasadzie RP polską wizę humanitarną. Polscy dyplomaci zaoferowali jej opiekę i pomoc w podróży do Polski. Jeszcze w niedzielę w Tokio pomocy udzielili jej pracownicy japońskiego MSZ, sprawą zajął się MKOl

Jak oświadczył szef Białoruskiej Fundacji Solidarności Sportowej, Aleksandr Opiejkin, Cimanouska w środę ma wylecieć z Japonii do Polski, bezpośrednim lotem do Warszawy.

Według nieoficjalnych informacji, biegaczka chce następnie złożyć wniosek o azyl w Niemczech lub Austrii.

- Jest młodą sportsmenką, odnoszącą sukcesy i oczywiście chciałaby kontynuować karierę, więc będzie potrzebować pomocy w treningu i rozwoju

 – powiedział Opiejkin.

W rozmowie z Reutersem 25-letnia Kryscina Cimanouska, specjalizująca się w biegach sprinterskich, zapowiedziała, że na Białoruś już nie powróci.

Po rozmowach z Warszawą

W sprawie Cimanouskiej oficjalne dochodzenie wszczął MKOl. 

- Musimy ustalić wszystkie fakty i wysłuchać wszystkich zaangażowanych stron, zanim podejmiemy dalsze działania i jakieś decyzje - przekazał Mark Adams, rzecznik Komitetu. Dziś mija termin przedstawienia oficjalnego stanowiska przez stronę białoruską. Adams zaznacza, że MKOl chce do sprawy podejść na spokojnie i dopiero po przeanalizowaniu podjąć decyzje wobec reprezentacji Białorusi podczas igrzysk.

Zaznaczył też, że organizacja kontaktowała się z Polskim Komitetem Olimpijskim i pytała, w jaki sposób będzie mogła wspomóc Białorusinkę w przyszłości.

- Będziemy kontynuować te rozmowy, gdy już dotrze do Warszawy i zdecyduje się tam zostać

 - dodał.

"Łukaszenka dążył do aktu represji"

Sprawa Cimanouskiej wywołała duże poruszenie wśród opinii międzynarodowej. 

Działania Białorusi w tej sprawie skomentował także Antony Blinken, amerykański sekretarz stanu.

"Reżim prezydenta Alaksandra Łukaszenki dążył do popełnienia kolejnego aktu ponadnarodowych represji: próby zmuszenia olimpijki Krysciny Cimanouskiej do wyjazdu z Tokio tylko za korzystanie z wolności słowa"

- napisał Blinken na Twitterze.

Blinken dodał, że takie działania są "afrontem wobec podstawowych praw i nie mogą być tolerowane".

Wcześniej ze strony białoruskich i rosyjskich sportowców padły oskarżenia o "amerykańskiej prowokacji" w sprawie Cimanouskiej.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap, Twitter

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo