Kuźmiuk demaskuje działania unijnych instytucji: Próbują poszerzać swoje kompetencje

- KE i TSUE stały się odrębnymi ciałami, które poza traktatowo próbują poszerzać swoje kompetencje. Najpierw robi to Komisja, a kiedy nie godzą się z tym kraje członkowskie, wtedy oddaje to do TSUE, które oczywiście potwierdza wolę komisji mamy próbę rozszerzenia traktatów bez zgody 27 państw członkowskich - ocenił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z portalem Niezalezna.pl

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

W sobotę o godzinie 12 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie przy Al. Szucha rozpoczęła się manifestacja organizowana przez Kluby „Gazety Polskiej” pod hasłem „Po stronie Polski”. Polscy patrioci w ten sposób chcieli pokazać swój sprzeciw wobec skandalicznych działań Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który rości sobie prawo do decydowania o tym, jak ma wyglądać polska reforma sądownictwa. Demonstranci okazali swoje wsparcie dla premiera Mateusza Morawieckiego i polskiego Trybunału Konstytucyjnego, który na wniosek szefa rządu pod koniec sierpnia rozpatrzy zgodność z Konstytucją RP wybranych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Werdykt ten ma rozstrzygnąć, czy prawo Unii Europejskiej może stać ponad prawem krajowym.

Zapytaliśmy europosła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Kuźmiuka o to, czy jego zdaniem, jeżeli wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdzi, że unijne prawo nie może stać ponad polską konstytucją, to czy spotka się to ze zrozumieniem europejskich instytucji.

Konstytucja jest najważniejsza 

- Nie powinno być wątpliwości co do tego, że konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej. Tutaj należy podkreślić, że oczywiście chodzi o konstytucje, bo jeżeli chodzi o ustawy. Natomiast szczególnie w tych obszarach, w których przekazaliśmy kompetencje Unii Europejskiej, to tam wyższość dyrektyw i rozporządzeń unijnych jest dosyć oczywista. Dzisiaj potrzebny jest poważny namysł polityczny przywódców 27 krajów, bo odnoszę wrażenie, że zachowania Komisji Europejskiej, a w konsekwencji TSUE wymknęły się trochę spod kontroli

- ocenił.

Polityk ocenił, że KE i TSUE stały się „odrębnymi ciałami, które poza traktatowo próbują poszerzać swoje kompetencje”. - Najpierw robi to Komisja, a kiedy nie godzą się z tym kraje członkowskie, wtedy oddaje to do TSUE, które oczywiście potwierdza wolę komisji mamy próbę rozszerzenia traktatów bez zgody 27 państw członkowskich - stwierdził.

Potrzeba debaty 

- Przynajmniej dziewięć albo dziesięć trybunałów konstytucyjnych, albo sądów o podobnym charakterze w różnych państwach Unii Europejskiej, w różnych sprawach orzekło, że ich konstytucje są najwyższym prawem na terenie ich krajów. Nie widać jednak, żeby KE brała to pod uwagę. Moim zdaniem, ponieważ Unia jest tak skonstruowana, że ostateczne decyzje podejmują jednak przywódcy krajów członkowskich, to jest potrzebna debata polityczna, bo to, co się dzieje, rozsadza Unię od środka

- mówił.

- Nie koncentrujemy się na sprawach zasadniczych, które będą stanowiły o przyszłości Unii, tylko zajmujemy się tego typu sporami, które do niczego dobrego nie prowadzą

- dodał.

Zbigniew Kuźmiuk ocenił, że bez koniecznych zmian i dyskusji nie spodziewa się, aby europejskie instytucje zmieniły swój sposób postępowania. - To nie zaczęło się teraz. To zaczęło się już sporo lat temu, nawet przed przejęciem władzy w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość - podsumował.
 

 

Źródło: Niezalezna.pl

#Zbigniew Kuźmiuk #TSUE

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo