Administracja Joe Bidena promuje samochody elektryczne

Biały Dom wywiera presje na branżę motoryzacyjną, aby w roku 2030 sprzedaż samochodów elektrycznych na rynku amerykańskim stanowiła aż 40 procent. W samym zaś Kongresie Stanów Zjednoczonych trwają pracę nad ustawą, która ma znacząco rozbudować infrastrukturę dla pojazdów zeroemisyjnych.

whitehouse.govAdam Schultz

Od pewnego czasu trwają rozmowy pomiędzy Białym Domem a także zrzeszeniem firm motoryzacyjnych United Auto Workers (UAW) w sprawie zwiększenia sprzedaży samochodów zeroemisyjnych.


Ten cel mógłby zostać osiągnięty m.in. poprzez przyjęcie przez administrację prezydenta Joe Bidena zmienionych norm zużycia paliwa i emisji spalin. Działanie to miałoby wymusić m.in. na General Motors, Ford i Stellantis (dawniej Fiat Chrysler Automobiles) zmniejszenie produkcji samochodów spalinowych na rzecz nowych pojazdów elektrycznych.

W pierwszej połowie tego roku w pełni elektryczne pojazdy stanowiły zaś zaledwie 2,2 proc. ( około 1,1 mln) sprzedawanych nowych pojazdów w Stanach Zjednoczonych. 
 

Warto zauważyć, że już kilka miesięcy temu  Ford informował o tym, że do 2025 roku zainwestuje 30 miliardów dolarów w rozwój samochodów bezemisyjnych. Producent zobowiązał się również, że 40% pojazdów sprzedawanych do 2030 r. będzie elektrycznych.

W Kongresie dwie partię zgodziły się na przyjęcie nowej ustawy, która zakładała przeznaczenie 7,5 mld dolarów na rozbudowanie infrastruktury umożliwiającej ładowanie pojazdów elektrycznych. Warto zauważyć, że prezydent Joe Biden chciał aby na ten cel przeznaczyć aż 15 mld dolarów.  Według amerykańskiego Departamentu Energii w USA jest obecnie nieco ponad 43 000 stacji ładowania. 


 

 

Źródło: niezalezna.pl

#branża motoryzacyjna #Biały Dom #samochody elektryczne #ekologia

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo