Powstańcze pieśni zabrzmiały przy Powązkach. Niezwykły koncert bardów Strefy Wolnego Słowa

Każdego roku rocznica Powstania Warszawskiego to w stolicy wielkie wydarzenie. I tym razem warszawiacy uczcili pamięć minutą ciszy, dźwiękiem syren i hasłem "cześć i chwała Bohaterom". Bardowie Strefy Wolnego Słowa zebrali się zaś przed bramą główną Cmentarza Wojskowego na Powązkach po godz. 17. Śpiewem oddano hołd uczestnikom powstańczego zrywu.

Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

To już tradycja, że w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego mieszkańcy stolicy i czytelnicy „Gazety Polskiej” gromadzą się przed bramą główną Cmentarza Wojskowego na Powązkach na wspólnym śpiewaniu pieśni powstańczych. Jak wielokrotnie wspominali uczestnicy zrywu, piosenki te w trakcie wojennej gehenny dodawały im sił, były pełne błagania o zwycięstwo, przynosiły ukojenie, jednoczyły.

Dlatego powstańcy tak chętnie wciąż przychodzą je śpiewać i przyprowadzają swoje wnuki. Przez wiele lat śpiewy na Powązkach prowadziła Agnieszka Pawlik-Regulska przy akompaniamencie nieodżałowanego Janusza Kani. W tym roku koncert poprowadzili niezastąpieni bardowie Strefy Wolnego Słowa - Paweł Piekarczyk oraz Bartłomiej Kurowski. Na miejscu pojawił się również marszałek senior Antoni Macierewicz.

Tak było w ubiegłym roku:

Godzina "W" była formalnym początkiem zrywu. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące.

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

 

Źródło: niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo