„Politrucy” Łukaszenki usunęli z Igrzysk niepokorną zawodniczkę. Chcą ją zmusić do powrotu na Białoruś

Białoruski komitet olimpijski twierdzi, że odsunął Chryscinę Cimanouską od udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio z powodu złego "stanu emocjonalno-psychicznego". Ona sama twierdzi, że nie badał jej lekarz, a władze sportowe próbują zmusić ją do powrotu na Białoruś.

Zdjęcie ilustracyjne
youtube.com/print screen/@ CTVBY

Cimanouska kilka dni temu skrytykowała swoich trenerów za to, że z powodu ich zaniedbań do igrzysk nie dopuszczono trzech białoruskich biegaczek, a ona sama została zapisana do udziału w sztafecie 4x400 m, choć biega na 200 m.

W niedzielę sportsmenka poinformowała, że jej opiekunowie próbują zmusić ją do powrotu na Białoruś.

Z lotniska w Tokio lekkoatletka zaapelowała o pomoc i zgłosiła się na policję. Zapowiedziała, że zamierza prosić o azyl w Europie – poinformowało Euroradio.

Białoruski Narodowy Komitet Olimpijski zareagował komunikatem, w którym stwierdził, że „na podstawie decyzji lekarzy, w związku ze stanem emocjonalno-psychicznym (Cimanouskiej) sztab trenerski drużyny narodowej w lekkiej atletyce zdecydował o przerwaniu jej udziału w Igrzyskach i biegach na 200 m oraz 4x400 m”.

Ona sama natychmiast oświadczyła, że „to nieprawda”, a lekarze w ogóle jej nie badali.

Na lotnisko w Tokio przyjechali dziennikarze, którzy poinformowali, że Cimanouska nie wsiadła do samolotu relacji Tokio-Stambuł, którym miała wrócić na Białoruś.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski poinformował, że bada sytuację białoruskiej zawodniczki.

Media informują również, że na lotnisko udali się przedstawiciele japońskiego MSZ, a gotowość do pomocy zadeklarowała polska placówka dyplomatyczna w Tokio.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo