Karanie kibiców za protest przeciwko premierowi, nie przyznanie Telewizji Trwam koncesji na cyfrowe nadawanie oraz wyrok za prowadzenie strony antykomor.pl to tylko niektóre kwestie z dziedziny praw człowieka, które niepokoją Departament Stanu USA. W dorocznym raporcie o prawach człowieka na świecie rząd USA w części o Polsce zwraca uwagę na problemy nieskutecznego sądownictwa, długie procedury sądowe, czy dochodzenia policji ws. antysemickich aktów – piszą polskie media. Niezalezna.pl postanowiła zajrzeć do raportu. Nie jest tak różowo jak to przedstawiają główne media w Polsce.

W części poświęconej wolności słowa i prasy w dziale na temat przestrzegania praw obywatelskich, Departament Stanu zwraca uwagę, że konstytucja gwarantuje wolność słowa i prasy, jednak prawo ogranicza te wolności.

W tym miejscu wymienia m.in. karanie kibiców za okrzyki krytykujące premiera Donalda Tuska. Raport pisze:22 września, 35 kibiców ukarano grzywnami od 500 do 1000 złotych za obrazę konstytucyjnych organów państwa oraz za zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Kary te były wynikiem wznoszonych przez kibiców obraźliwych okrzyków w kierunku premiera Tuska. Kibice protestowali przeciwko decyzji premiera o zamknięciu niektórych stadionów po chuligańskim zachowaniu”.

W innym punkcie dotyczącym cenzury raport opisuje przypadek odmówienia przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji miejsca na multipleksie Telewizji Trwam. Urzędnicy amerykańscy wskazują, że podczas gdy członkowie Rady są zobowiązani do zawieszenia członkostwa w partiach politycznych i stowarzyszeniach publicznych, krytycy twierdzą, że Rada pozostaje upolityczniona”.

„17 stycznia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odmówiła licencji na cyfrowe nadawanie katolickiej telewizji, TV Trwam, z powodu rzekomych braków we wniosku. 25 maja, warszawski Sąd Administracyjny odrzucił skargę Trwam od decyzji Rady. 25 sierpnia Trwam odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 10 stycznia Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała list do Rady, w którym stwierdziła, że kryteria przyznawania licencji były niejasne (…). Podobnie, 3 lipca, Rzecznik Praw Obywatelskich złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że istnieje nadmierna swoboda w procesie nadawania licencji (…)” – piszę raport Departamentu Stanu.

Administracji amerykańskiej nie umknęło skazanie redaktora strony antykomor.pl. W części poświęconej wolności w internecie Departament Stanu opisuje przypadek Roberta Frycza.

„14 września Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Roberta Frycza na 10 miesięcy prac społecznych za znieważenie prezydenta. Frycz był redaktorem strony internetowej, na której publikował satyryczne materiały na temat prezydenta i udostępniał gry takie jak Zabójca Komora, w której użytkownicy strzelali wirtualnymi warzywami w prezydenta. 17 września, przedstawiciel ds. wolności mediów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), Dunja Mijatović, skrytykował wyrok skazujący Frycza (…)”.

W ub.r. w raporcie Departamentu Stanu USA jako przykład łamania wolności słowa podano przykład Doroty Kani, która została skazana z art. 212. Chodziło o jej artykuł dotyczący b. funkcjonariusza służby bezpieczeństwa.