Nie masz szczepienia – siedzisz w domu

Osoby niezaszczepione nie będą miały prawa opuścić swojego domu – powiedział podczas telewizyjnego wystąpienia prezydent Filipin Rodrigo Duterte.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Prezydent Filipin znany jest ze swojej polityki wysuwania silnych gróźb. Wcześniej zagroził więzieniem mieszkańcom swojego kraju, którzy nie chcą zaszczepić się przeciw Covid-19. Mówił, że jest "zirytowany" postawą Filipińczyków, którzy odmawiają szczepień. W zeszłym roku, na początku epidemii, prezydent zezwolił wojsku na użycie broni wobec osób, które podczas godziny policyjnej opuszczą mieszkania.
W najnowszym wystąpieniu nazwał niezaszczepionych ludzi jako „chodzących i rozprzestrzeniających Covid-19”. Zadeklarował, że będzie dzwonił na policję, aby powstrzymać nieszczepione osoby przed wychodzeniem z domów.

„Ci, którzy nie chcą się szczepić, mówię wam, nie wychodźcie z domów. Jeśli nalegasz na wyjście, poproszę policję, aby sprowadziła cię z powrotem do domu”

– mówił Duterte, dodając, że weźmie pełną odpowiedzialność za dyrektywę i jej skutki.

„Jeśli chcesz mnie pozwać, śmiało. Ale to jest moje polecenie” – dodał.

Filipiny mierzą się z drugą w Azji Południowo-Wschodniej liczbą zachorowań na Covid-19. W sumie wykryto ich tam blisko 1,6 mln. Zanotowano także 27,7 tys. zgonów. W piątek służby medyczne poinformowały o 8,5 tys. kolejnych infekcji – najwyższym wyniku od maja – i śmierci 145 pacjentów z koronawirusem.

Obostrzenia

W regionie stołecznym Manili zostaną wprowadzone ograniczenia w życiu gospodarczym i społecznym – poinformowały wczoraj władze Filipin. Celem obostrzeń jest powstrzymanie rozprzestrzeniania się wariantu Delta koronawirusa.

Częściowy lockdown dotknie blisko 13 mln mieszkańców regionu stołecznego – około jednej dziesiątej ludności Filipin.

Manila i otaczające ją miasta znajdą się pod tzw. „wzmocnioną kwarantanną społeczną”. Dla mieszkańców będzie to oznaczało m.in. zakaz jedzenia w restauracjach i zamknięte kościoły. Władze zalecają im pozostawanie w domach i wychodzenie z nich tylko w pilnej potrzebie.

„To bolesna decyzja”

– powiedział rzecznik prezydenta Rodrigo Dutertego Harry Roque, informując w piątek o mających obowiązywać od 6 sierpnia restrykcjach. „Ale musimy to zrobić, by uniknąć niedoborów (szpitalnych) łóżek i innych zasobów w sytuacji, w której liczba zakażeń wystrzeli z powodu wariantu Delta” – dodał. Z danych stołecznych szpitali wynika, że na oddziałach intensywnej terapii zajętych jest obecnie 58 proc. łóżek.

Niezależny think tank OCTA Research Group ocenił wcześniej, że bez podjęcia zdecydowanych kroków liczba zakażeń na Filipinach pod koniec sierpnia ponownie przekroczyłaby 10 tys. dziennie. Eksperci zwrócili uwagę na wysoką zaraźliwość wykrytego po raz pierwszy w Indiach wariantu koronawirusa znanego jako Delta. Jego rozprzestrzenienie się mogłoby się skończyć tysiącami ofiar śmiertelnych – ocenili.

Na Filipinach nie doszło na razie do dużej fali zakażeń wariantem Delta, tak jak ma to miejsce w innych krajach regionu, m.in. w Wietnamie, Tajlandii, Birmie, Malezji oraz Indonezji. Liczba zachorowań na Covid-19 w regionie stołecznym stale jednak rośnie, a liczba wykrywanych zakażeń wariantem Delta w mijającym tygodniu potroiła się.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, lifesitenews.com

#świat

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo