Nowe sankcje przeciwko Kubie. Biden zapowiada, że to nie koniec...

Administracja prezydenta Bidena ogłosiła w piątek nowe sankcje przeciwko kubańskiej policji oraz dwóm jej szefom w związku z jej rolą w tłumieniu niedawnych protestów przeciwko reżimowi. Prezydent podczas spotkania z liderami kubańskiej diaspory zapowiedzial kolejne sankcje.

Joe Biden
By The White House - www.whitehouse.gov/commons.wikimedia.org/

Sankcjami w ramach Globalnej Ustawy Magnitskiego objęto szefa Narodowej Policji Rewolucyjnej (PNR) Oscara Callejasa Valcarce i jego zastępcę Eddy'ego Sierra Ariasa, a także całą PNR za "tłamszenie wezwań Kubańczyków do wolności i poszanowania praw człowieka" podczas bezprecedensowych demonstracji 11 lipca.

Restrykcje ogłoszono tuż przed piątkowym spotkaniem w Białym Domu prezydenta Bidena z przywódcami kubańskiej diaspory.

Podczas spotkania prezydent obiecał, że podejmie kolejne działania przeciwko przedstawicielom kubańskiego reżimu. Dodał, że polecił resortom skarbu i dyplomacji opracowanie sposobu umożliwiającego wysyłanie przez mieszkających w USA Kubańczyków pieniędzy dla swoich rodzin na Kubie. Obecnie jest to utrudnione ze względu na przywrócone przez poprzednika Bidena sankcje, które obecny prezydent utrzymał w mocy.

Biały Dom zapowiadał też, że administracja prowadzi rozmowy z prywatnymi firmami na temat możliwości zapewnienia Kubańczykom mobilnego internetu, omijając w ten sposób wprowadzane przez reżim blokady.

Działania prezydenta to m.in. na odpowiedź na krytykę ze strony kubańskich aktywistów, a także polityków republikańskich, którzy zarzucali mu, że zbyt słabo okazuje wsparcie dla protestujących Kubańczyków.

W tym tygodniu do zwiększenia poparcia wzywali go m.in. uczestnicy demonstracji pod Białym Domem. Tego samego domagał się też m.in. szef komisji spraw zagranicznych w Senacie, Demokrata Robert Menendez.

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo