IPN o śmierci Michnika: Państwo polskie uczyniło wszystko, by stanął przed sądem

Państwo polskie uczyniło wszystko, żeby postawić Stefana Michnika przed polskim wymiarem sprawiedliwości - powiedział prok. Marcin Gołębiewicz naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

"W śledztwie przedstawiono Stefanowi Michnikowi łącznie 93 zarzuty popełnienia przestępstw stanowiących zbrodnie sądowe, wszystkie te przestępstwa zostały zakwalifikowane jako zbrodnie komunistyczne i jednocześnie zbrodnie przeciwko ludzkości. Dotyczyły one okresu lat 1951-53, kiedy to Stefan Michnik jako asesor, a następnie sędzia orzekał w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie i w Najwyższym Sądzie Wojskowym"

- przypomniał prok. Gołębiewicz.

Jak dodał, "zarzuty dotyczą przestępstw związanych z bezzasadnym wydawaniem wyroków śmierci oraz skazań na długoletnie kary więzienia, a także w związku ze stosowaniem i przedłużaniem tymczasowego aresztowania wobec żołnierzy, członków podziemia niepodległościowego, ogólnie osób działających na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego". "W myśl prawa polskiego wszystkie te przestępstwa odpowiednio były kwalifikowane jako: zbrodnie zabójstwa albo występki bezprawnego pozbawienia wolności" - tłumaczył.

Prok. Gołębowicz podkreślił, że "państwo polskie uczyniło wszystko, ażeby postawić Stefana Michnika przed polskim wymiarem sprawiedliwości". "Na wniosek prokuratora pionu śledczego Sąd Wojskowy zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy od chwili zatrzymania. Również na wniosek prokuratora Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania, który ze względu na przedawnienie zarzutów (według prawa szwedzkiego) został odrzucony przez sąd w Goeteborgu. Niezależnie od tego szwedzki sąd uznał, że zachodzi podstawa do odmowy wydania ze względu na to, że Michnik posiadał szwedzkie obywatelstwo" - opowiadał.

Prokurator, poinformował, że "wszystkie 93 przestępstwa zarzucane Stefanowi Michnikowi były kwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości i jako takie nie podlegały w ogóle działaniu przepisu o przedawnieniu na podstawie norm prawa międzynarodowego, od ponad 70 lat niekwestionowanego przez państwa cywilizowane".

"Pojęcie Zbrodni przeciwko ludzkości wywodzi się już z dorobku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze i Międzynarodowego Trybunału Karnego oraz innych aktów prawa międzynarodowego. Te zbrodnie są nieprzedawnialne, niemniej sąd w Goeteborgu uznał, że w myśl prawa szwedzkiego one uległy przedawnieniu"

- wyjaśnił.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo