KO wykluczy z klubu senatora Mężydło?

11 sierpnia władze klubu KO zajmą się kwestią kary dla senatora Antoniego Mężydły, który w zeszłym tygodniu złamał dyscyplinę w głosowaniu ws. wyboru prezesa IPN. Wprawdzie senatorowi nie grozi raczej wykluczenie z klubu, może jednak zostać zawieszony.

The Chancellery of the Senate of the Republic of Poland , CC BY-SA 3.0 PL , via Wikimedia Commons

W ubiegły piątek Senat potwierdził wybór dr. Nawrockiego na szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Było to możliwe m.in. dzięki poparciu senatorów PSL: Ryszarda Bobera i Jana Filipa Libickiego, senator niezależnej Lidii Staroń oraz właśnie senatora Mężydły, który jako jedyny z klubu KO głosował wbrew zaleceniom władz klubowych.

Senator podkreślił w rozmowie z PAP, że o swym zamiarze poparcia kandydatury Nawrockiego wielokrotnie rozmawiał z władzami klubu KO. - Byłem usilnie namawiany, żeby zagłosować inaczej, albo przynajmniej się wstrzymać lub nie wziąć udziału w głosowaniu - powiedział Mężydło.

Przyznał, że głosując ostatecznie za wyborem Nawrockiego, miał świadomość, że łamie dyscyplinę klubową; uznał jednak, że kandydatura ta jest na tyle dobra, że warto ją poprzeć. - Dla mnie to bardzo ważne, aby IPN miał dobrego prezesa, by mógł działać sprawnie. Uważałem, że trzeba zagłosować na tego kandydata, bo lepszego nie będzie - zaznaczył senator KO. W jego ocenie dr Nawrocki bardzo dobrze zaprezentował się podczas debaty w Senacie.

Antoni Mężydło zwrócił ponadto uwagę, że głosowanie nad wyborem prezesa IPN nie było taką sytuacją, w której jego postawa mogłaby zaważyć na wyniku głosowania. - Tutaj nie miałem tego dylematu, bo zwykle to kryterium lojalności wobec partii i większości senackiej jest dla mnie bardzo ważne - dodał senator.

Po głosowaniu nad wyborem szefa IPN sprawa Mężydły została zgłoszona do rzeczniczki dyscypliny klubowej, posłanki Izabeli Katarzyny Mrzygłockiej.

- Rozmawiałam z panem senatorem, czekam jeszcze na jego pisemne wyjaśnienia w sprawie głosowania i będę przedkładać swoją propozycję kary na posiedzeniu Kolegium Klubu

- powiedziała posłanka.

Według niej Kolegium Klubu KO (tworzą je m.in. szef klubu, jego zastępcy, sekretarz, skarbnik, rzecznik dyscypliny klubowej, szef grupy senatorów, marszałek Senatu i wicemarszałek Sejmu) ma się zebrać 11 sierpnia. - Kara za złamanie dyscypliny klubowej z pewnością będzie, nie wiemy jednak jaka. O tym zdecyduje Kolegium - zaznaczyła Mrzygłocka.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że senatorowi Mężydle nie grozi raczej wykluczenie z klubu. Możliwe, że zostanie zawieszony w prawach członka klubu. - Trudno sobie wyobrazić, by kara była tylko taka, jak tych, co się pomylili w głosowaniach, czyli finansowa, ale jest jeszcze zawieszenie - powiedział jeden z członków władz klubu KO.

Senator Mężydło przyznał, iż liczy się nawet z wykluczeniem z Platformy Obywatelskiej. Taką decyzję musiałby podjąć jednak Zarząd PO. Władze partii nie planują jednak zajmować się tą kwestią.

Senator zapewnił, że nawet, gdyby został wykluczony z PO lub z klubu, w dalszym ciągu głosowałby tak, jak senacka większość, którą współtworzą senatorowie: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej-PSL, Koło Senatorów Niezależnych (tworzą je m.in. Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz), senator Jacek Bury z Polski 2050 oraz związany z PO senator niezrzeszony Stanisław Gawłowski.

O tym, że władze klubu KO mają się zająć kwestią kary dla senatora Mężydły napisała wcześniej w piątek "Gazeta Wyborcza".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo